Zdejmij mundur, przeproś Joannę i podziękuj queerom
„Święto policji”? A na co to komu? Nie od dziś wiadomo, że polska policja to rządowe psy gończe, gotowe zagryźć nieposłuszne patriarchatowi kobiety.
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
„Święto policji”? A na co to komu? Nie od dziś wiadomo, że polska policja to rządowe psy gończe, gotowe zagryźć nieposłuszne patriarchatowi kobiety.
Zaproponowane dwa lata temu przez Lewicę zmiany nie sprawiają, że aborcja będzie legalna. Nie dadzą kobietom prawa do bezpiecznej terminacji ciąży, ale przynajmniej zdekryminalizują pomoc przy niej.
Polskie emancypantki starały się przedstawiać ruch i ćwiczenia fizyczne, w tym obowiązkowe zajęcia sportowe w szkołach dziewcząt, podobnie jak prawo do edukacji i głosowania w wyborach – jako element wzmacniający społeczeństwo.
Czy pierwszy pełnometrażowy film o Barbie jest popfeministyczny? Jeszcze jak.
Lewica chce wykreślenia przepisu, który służy do zastraszania i karania osób udzielających wsparcia w aborcjach.
Ludzie nie wierzą, że Joanna została skrzywdzona przez policjantów, bo… jest artystką i chodziła na strajki kobiet
Można powiedzieć, że niemal wszystko, co robimy w feministycznym ruchu aborcyjnym, system postrzega jako nielegalne.
W Słowacji polityków wybiera się po to, by ustalali zasady dla obywateli, a nie po to, by sami ich przestrzegali. Brzmi znajomo?
Gdy czytam medialne nekrologi „muzy Gainsbourga”, utwierdzam się w przekonaniu, że Annie Ernaux miała rację: rewolucja seksualna nie zmieniła pozycji kobiet w społeczeństwie.
Pani Joanna zapewnia, że nie chciała odebrać sobie życia i sama zamówiła tabletki poronne. Prokuratura jej nie wierzy.