Dlaczego Ukraińcy (i ich sojusznicy) powinni wspierać Palestyńczyków
Oficjalne stanowisko Ukrainy dyktują pragmatyczne względy dyplomacji. Ale społeczeństwo obywatelskie nie musi milczeć wraz ze swoim rządem.
Religia, ropa, opór – o Bliskim Wschodzie bez orientalizmu.
Oficjalne stanowisko Ukrainy dyktują pragmatyczne względy dyplomacji. Ale społeczeństwo obywatelskie nie musi milczeć wraz ze swoim rządem.
Liczne media na świecie zmieniały swoje nagłówki, zależnie od informacji od weryfikatorów i służb, choć niektóre twardo stoją przy wersji, że to właśnie izraelska rakieta spadła na szpital. Trudno będzie dojść do prawdy bez niezależnego śledztwa.
Nie ulegajmy szantażowi, że ktoś, kto popiera Palestyńczyków, tym samym jest antysemitą, a kto sprzeciwia się antysemityzmowi, musi popierać Izrael.
Jakub Katulski tłumaczy, skąd wzięła się organizacja odpowiedzialna za atak na Izrael, kto ją finansuje, kto nią dowodzi i jaki jest stosunek Palestyńczyków do jej działalności.
Sobotni atak na pewno ukatrupił porozumienie, które było politycznym zagrożeniem i dla Hamasu, i dla jego politycznego mocodawcy, czyli Iranu – mówi Konstanty Gebert.
Z jakiegoś powodu jesteśmy świadkami wzmożonych wyrazów solidarności z Palestyńczykami nie w kontekście prowadzonych przez nich walk społecznych, lecz aktu terroru.
5 paradoksów Michaela Handla pozwala zrozumieć, dlaczego wywiad izraelski nie dostrzegł tego, co każdy czytelnik dostrzeże gołym okiem: że wojna była przygotowana, nieuchronna i miała nastąpić niebawem.
Niedowiedzione twierdzenie, że za atakiem Hamasu stoi Rosja, ma jeden cel: skompromitować walkę Palestyńczyków z okupacją.
Niewykluczone, że izraelscy wojskowi postawią na operację mającą na celu odbicie zakładników. Czy będzie to oznaczało, że zaryzykują również próbę rozbicia Hamasu, być może przy zapowiadanym wsparciu militarnym otrzymanym od Stanów Zjednoczonych?
Minął rok od wybuchu protestów po śmierci Mahsy Żiny Amini. Czy w Iranie coś się zmieniło?