Porozumienie Mekkańskie zmieni układ sił w regionie?
Siły łączą mocarstwo atomowe, „druga armia w NATO” oraz naftowy gigant. Na papierze wygląda to jak niezwykle silny triumwirat, który zamiesza na globalnej scenie.
Od globalnych fabryk po nowe imperia – o kontynencie, który zmienia świat.
Siły łączą mocarstwo atomowe, „druga armia w NATO” oraz naftowy gigant. Na papierze wygląda to jak niezwykle silny triumwirat, który zamiesza na globalnej scenie.
Równo pięć lat po powrocie talibów do władzy w Afganistanie masowo szkoli się przyszłych terrorystów, a kobiety pozbawione są podstawowych praw. Była afgańska dyplomatka Nigara Mirdad Omar mówi o cenie zachodniego „pragmatyzmu”, polegającego na układaniu się z coraz bardziej brutalnym reżimem.
Po kilku kubełkach alkoholu, nawet nieskażonego, człowiek inaczej ocenia odległości i własne możliwości. Nie pomogły tablice z napisem: „Nie skacz, bo zginiesz”. Niektórzy tonęli, inni rozbijali czaszki o skały.
Gdy talibowie zajęli Afganistan w 2021 roku, kobiety rozpoczęły protesty. Ich bunt stłumiono biciem, uprowadzeniami i więzieniem. Teraz znów wychodzą na ulice.
Turecki sąd anulował kongres partii, która zagroziła wszechwładzy Erdoğana, aby wywołać zamęt w jej szeregach. Świadczy to o rosnącej desperacji rządzących, ale opozycji wciąż brakuje skutecznych metod walki z autorytarnym reżimem.
Setki najemników z Azji Południowej walczą w Ukrainie po stronie rosyjskiej. Dlaczego obywatele Nepalu, Sri Lanki czy Indii są gotowi ginąć w cudzej wojnie?
W 2025 roku Mjanmę opuściło ponad 6,5 tysiąca uchodźców z muzułmańskiej mniejszości Rohingya, 900 straciło życie. To rekord w całej udokumentowanej historii. W 2026 roku na podróż zdecydowało się już ponad 2800 osób. Na razie nic nie zapowiada końca prześladowań.
Zachód fałszywie oskarża Chiny, że swój gospodarczy sukces osiągnęły nieuczciwie. Prawda jest dużo bardziej bolesna dla zachodnich decydentów, ale jeśli jej nie uznają, będą brnąć w szaleństwo konfrontacji.
Kolonialny projekt nie polegał na przypadkowym okrucieństwie, a na systemowym wprowadzaniu binarności tam, gdzie jej nie było – mówi Harish Iyer, jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób LGBT+ w Indiach.
Zaprzysiężenie przypominało koronację. Kapłani dmuchali w muszle, stu ośmiu hinduskich batuków odśpiewało „Swasthi Shanti”, a szesnastu mnichów buddyjskich recytowało „Ashtamangalę”.