Same brzydkie słowa o władzy [zdjęcia]
Na ulice wyszły dziesiątki tysięcy kobiet i mężczyzn. Nie chcą już grzecznych haseł. Mili już byli. Teraz są wkurwieni, co doskonale rozumiemy.
Na ulice wyszły dziesiątki tysięcy kobiet i mężczyzn. Nie chcą już grzecznych haseł. Mili już byli. Teraz są wkurwieni, co doskonale rozumiemy.
Czy gdybyśmy wołały: „Prosimy o uprzejme zakończenie torturowania nas”, pomoglibyście?
Uciszający kobiety salonowi obrońcy „kompromisu” ułatwili działanie prawicy i Kościołowi.
To, co PiS robi z wizerunkiem prawicy, to to samo, co PRL robił z wizerunkiem lewicy.
Jeśli ktoś miał w czwartek wątpliwości, czy dzieje się w Polsce coś ważnego, to w piątek się ich pozbył. Setki tysięcy kobiet i mężczyzn w całym kraju wyszły na ulice.
Co dalej? Będziemy przymusowo rodzić dzieci gwałcicieli? Czy zakażą rozwodów? Przepis na to piekło już jest.
Rządzący uwikłali polskie państwo w inkwizycyjne prawo – pisze Olga Tokarczuk.
Jeśli planujesz udział w jednej z demonstracji przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, faktycznie delegalizującemu aborcję w Polsce, mogą ci się przydać te wskazówki.
Co zrobimy, kiedy minie gorączka oburzenia? Weźmiemy ślub kościelny, bo biała suknia jest taka piękna. Ochrzcimy dzieci i poślemy je na lekcje religii w szkole, bo „tak należy”. Przymkniemy oczy na nienasycony apetyt Kościoła.
O haniebnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego na kobiety rozmawiamy z Krystyną Kacpurą.