Więzienie za pigułkę aborcyjną? Nie tylko w Polsce fanatycy atakują w sądach
Kobiety, jak wiadomo, decydują źle, więc amerykańskie sądy zdecydują za nie.
Kobiety, jak wiadomo, decydują źle, więc amerykańskie sądy zdecydują za nie.
Rząd zapewne wyciąga wnioski i nie chce wyprowadzać ludzi na ulice. Po wyroku TK, ataku na Margot i wsadzeniu jej do więzienia ludzie protestowali. Teraz do więzienia nikt nikogo nie wsadza. Po prostu czujemy się coraz mniej bezpieczne.
Referendum byłoby kolejną batalią polityczną rozpisaną na miesiące, a może i lata. W jej efekcie obywatel mógłby spotkać się ze swoim sumieniem za zasłonką w lokalu wyborczym.
To dzięki TK Rzeplińskiego w przypadku zgwałconej 14-latki lekarz nie tylko może odmówić aborcji jej zrozpaczonym rodzicom, ale i drzwi gabinetu zamknąć, mówiąc: radźcie sobie sami. Ja umywam ręce.
W kwestii prawa do aborcji Amerykanki mogą liczyć głównie na pomoc wzajemną.
W Święto Świętych Młodzianków, Męczenników Kaja Godek chce zmusić do męczennictwa kobiety, bo przecież nic tak nie uszlachetnia strażniczek patriarchatu jak cierpienie. Najlepiej cudze.
„Zdarzyło się”, ekranizacja książki Annie Ernaux, trafiła do polskich kin miesiąc temu, rok po tryumfie w Wenecji, i przemknęła przez nie, zbierając po drodze garść entuzjastycznych recenzji. O filmie pisze Klara Cykorz.
O tym, kto stoi za kampanią „Gdzie są TE dzieci?”, wiemy teoretycznie całkiem sporo. W praktyce jednak tropy prowadzą poza granice Polski, a nawet na inne kontynenty.
Włos jeży się na głowie na myśl o tym, ile niecnych czynów udało się zatuszować i jak wiele mrocznych tajemnic kryją polskie zakrystie i domy parafialne.
Według własnej narracji Ye jest ofiarą represji, a nie kimś, kto sam wywołuje problemy i powołuje się na dyskryminację, gdy coś mu nie wyjdzie.