Bohater, bohaterka, bohatero
Kinga Dunin czyta „Nigdy nie będziesz szło samo” Anouk Herman i „Zanim dojrzeją granaty” Rene Karabasz.
Kinga Dunin czyta „Nigdy nie będziesz szło samo” Anouk Herman i „Zanim dojrzeją granaty” Rene Karabasz.
W miejscach zdominowanych przez białych często uważano, że kobiet ciemnoskórych i czarnych nie da się zgwałcić ze względu na ich domniemaną hiperseksualność. Dokonywane przez nie zgłoszenia napaści były więc a priori dyskredytowane.
W amerykańskiej polityce obstrukcjonizm jest dziś bardziej opłacalny politycznie niż współpraca, a rozwiązywanie problemów mniej istotne niż pognębienie przeciwników.
Amerykański system jest niedostosowany do jakichkolwiek wyzwań współczesności. Tu nie działa praktycznie nic. Z Piotrem Tarczyńskim, autorem książki „Rozkład. O niedemokracji w Ameryce”, rozmawia Michał Sutowski.
Na ławie oskarżonych wylądowało piętnastu funkcjonariuszy policji. Tego nie dało się już obronić opowieściami o kilku czarnych owcach – mówi Justin Fenton, autor książki „Miasto jest nasze”, w rozmowie z Dawidem Krawczykiem.
Kto zrozumie, co się wydarzyło w Nikan, ten może nie będzie znał dat, faktów, nazw i nazwisk, ale całkiem sporo zrozumie z chińskiej przeszłości. Kinga Dunin czyta „Trylogię wojen makowych” i „Babel” Rebekki F. Kuang.
Czy pierwszy polski film o rapującej dziewczynie stanie się inspiracją dla przyszłych artystek? No cóż. „Zadra” jest banalnie przewidywalna, scenariusz filmu bezpieczny i oczywisty. Jak rymy „zasnąć-miasto-jasno” w promującej film piosence.
Trzeba wykonać absolutnie bazową, a zaniedbaną dotychczas pracę, która pokazałaby ogrom niejawnych śladów żydowskiego doświadczenia w kanonicznych elementach kultury – mówi literaturoznawca Piotr Sadzik.
Demokrację można ustanowić tylko dzięki nowej redystrybucji. Thomas Piketty nie odpowiada na pytanie: kto ma tego dokonać.
Róże w haśle „chleba i róż” można odczytać jako jawne odrzucenie poglądu, że drugą połowę ludzkich potrzeb stanowi religia – i jako propozycję zastąpienia jej uciechami nie świata przyszłego, lecz doczesnego.