Ładną bajkę o Ameryce spełnionych marzeń w Polsce końca lat 90. oglądaliśmy jako opowieść o Ameryce po prostu.

Ładną bajkę o Ameryce spełnionych marzeń w Polsce końca lat 90. oglądaliśmy jako opowieść o Ameryce po prostu.
W czasach, gdy kowbojskie cnoty pogranicza wracają do mainstreamu w postaci Trumpa, w czasach gniewu kobiet, wizja z westernu Zellnerów wydaje się szczególnie politycznie nośna.
Postawa mówiąca „obozy były komunistyczne, a nie polskie, więc nie ma tematu” jest zaprzeczeniem dojrzałości.
„The End of the F*** World” jest zapisem pokoleniowej przemiany. Może trochę utopijnej, ale bardzo atrakcyjnej.
Oglądając ostatni sezon „Black Mirror” w Polsce PiS, mam poczucie, że wizje Brookera nie przystają do lęków naszej rzeczywistości.
Historia o dzielnej kobiecie walczącej z bezdusznymi instytucjami? A może coś w stronę „Kill Bill” – czyli o bezwzględnej mścicielce?
Śmiech zmienia się w rechot, który nie niesie już żadnych emancypacyjnych treści. Jakub Majmurek rozmawia z Pawłem Mościckim.
„The Florida Project” to film o takim stadium rozwoju człowieka, które nazywa się dzieciństwo, a w pewnym momencie, cholera jasna, się kończy.
Zestawienie filmów i seriali, o których w 2017 roku nie było specjalnie głośno – choć być powinno.
Dziewczynka, Ewa i matka Ewy to trzy pokolenia kobiet w Polsce. Młoda nie jest jeszcze utemperowana przez szkołę i konwenanse, Ewa została przez konwenanse przeczołgana i zgnojona, a matka Ewy sama jest chodzącym konwenansem.
Zagrożeniem nie jest wcale technologia.
W cieniu operetkowej rekonstrukcji rządu dokonała się zmiana, która może mieć fundamentalne znaczenie dla przyszłości polskiej kultury.