Kinga Dunin czyta

Przestrzeń dla grubaski

W świecie, w którym obowiązują znane kanony kobiecej urody, kontrola odżywiania i różne fitnesy są normą, dla takiego ciała nie ma miejsca. I nie ma go często dosłownie – krzesła są za małe, drzwi za wąskie, pas w samolocie za krótki. Kinga Dunin czyta „Głód” i „Histeryczki” Roxane Gay.

Roxane Gay, Głód. Pamiętnik (mojego) ciała, przeł. Anna Dzierzgowska, Cyranka 2021

Każde ciało ma swoją opowieść i swoją historię. Oto są moje, wraz z pamiętnikiem mojego ciała i mojego głodu.

Roxane Gay, Głód. Pamiętnik (mojego) ciałaRoxane Gay urodziła się w roku 1974 w Omaha. Wychowała w kochającej i nieźle sytuowanej rodzinie imigrantów z Haiti, która zawsze ją wspiera. Rozpoczęła studia w Yale, które porzuciła, aby związać się z pewnym mężczyzną. Potem jednak dokończyła edukację, ma stopień doktorski i jest nauczycielką akademicką. Uczy creative writing. Również gościnnie w Yale. Napisała powieść, opowiadania, eseje. Jest aktywna w internecie, występuje publicznie. Jest feministką. Miała przyjaciół i liczne relacje seksualne oraz krócej lub dłużej trwające związki z mężczyznami i kobietami. Obecnie ma żonę, artystkę i pisarkę, a oprócz ślubu cywilnego żydowską (pół-religijną) ceremonię ślubną odprawiła Gloria Steinem.

Mazeł tow!

To nie jest pudelek, nie o to mi chodziło, to taka pocztówka z lepszego świata, w którym wielka, gruba, czarna kobieta poślubia drobną Żydówkę pod chupą z błogosławieństwem ikony feminizmu – i to jest okej. Religia nie jest opresyjna, nie mają znaczenia: rasa, orientacja seksualna ani nawet obowiązujące kryteria kobiecej urody, które wymagają szczupłej sylwetki. Wiemy jednak, że takie pocztówki nigdy nie mówią nam całej prawdy, i jeśli nawet jest to happy end, to poprzedza go dużo trudniejsza historia niż wynikałoby to z tego skrótowego życiorysu.

Głód ukazał się w Stanach Zjednoczonych w 2017 roku, na kilka miesięcy przed ujawnieniem przestępstw Weinsteina. Jest autobiograficznym esejem, w którego centrum znajduje się niesforne, nienormatywne ciało. Jest ono także symptomem.

Kiedy autorka miała dwanaście lat, po raz pierwszy zakochała się. Któregoś dnia, kiedy spotkała się z ważnym dla niej chłopakiem, on zaprowadził ją w ustronne miejsce, a tam z kolegami wielokrotnie i brutalnie ją zgwałcili. Potem jednak kontynuowała tę znajomość. Nie potrafiła opowiedzieć rodzicom, ani nikomu innemu, co się wydarzyło, chociaż mogła liczyć na ich wsparcie. Gwałt na dziecku, bo była przecież wciąż dzieckiem, to koszmar. Jeśli chodzi o konsekwencje psychologiczne chyba tym większy, że związany z zależnością emocjonalną dziewczynki od sprawcy.

Osoby otyłe niemal wszędzie spotykają się z dyskryminacją

I to ta trauma przede wszystkim naznaczyła jej życie. Pozbawiła pewności siebie, zniszczyła samoakceptację, powracała w trakcie uprawiania seksu, kiedy wyobrażała sobie tę sytuację, aby osiągnąć orgazm. Chyba nigdy nie sięgnęła po profesjonalną pomoc, w każdym razie nie wspomina o tym, uczestniczyła za to w rozmaitych grupach internetowych, gdzie kobiety, które doświadczyły gwałtu, opowiadały o swoich problemach.

Po latach odnalazła sprawcę – jest jakimś ważnym menażerem. Nie ujawnia jego nazwiska. Może powinna? Chyba oboje byli nieletni, byłoby to słowo przeciwko słowu… Nie wiem, jakie mogłyby być tego konsekwencje. Nie wybaczyła i nie chce wybaczyć, ale fantazjuje o spotkaniu z nim. Nie są to fantazje o krwawej zemście, właściwie nie wiadomo, do czego miałoby takie spotkanie prowadzić. To pokazuje, że, wydawałoby się oczywisty, schemat: gwałt, trauma, wymierzenie sprawiedliwości nie zawsze działa tak prosto, konsekwencje psychologiczne są dużo bardziej powikłane. Podobnie jak jej relacje intymne – często toksyczne, w których była raniona i raniła innych.

Jedną, może najbardziej widoczną z tych konsekwencji, jest to, że Roxane zaczęła kompulsywnie jeść. Zbudowała ze swego ciała twierdzę, która miała ją chronić przed męskim zainteresowaniem, i została więźniem tej twierdzy. Rodzice nakłaniali ją do diet, wysyłali na odchudzające obozy, których nienawidziła Jeśli nawet chudła, to szybko to nadrabiała, tyjąc i tyjąc. W pewnym momencie przy wzroście 1,90 ważyła 260 kilogramów, a to jest już chorobliwa otyłość. Próbowała rożnych diet, chodziła na siłownię, brakowało jej jednak konsekwencji. Już po wydaniu Głodu zdecydowała się na operację bariatryczną.

Głód, czyli historia ciała, jest opowieścią o tym, jak czuje się ktoś w ciele zajmującym tak dużo przestrzeni i ciele widocznym społecznie. Jej ciało zwraca uwagę i irytuje, czasem wręcz budzi obrzydzenie. Obcy ludzie udzielają jej porad, dyscyplinują, komentują. W świecie, w którym obowiązują znane kanony kobiecej urody, a przynajmniej w środowisku, w której się obraca, kontrola odżywiania i różne fitnesy są normą, dla takiego ciała nie ma miejsca. I nie ma go często dosłownie – krzesła są za małe, drzwi za wąskie, pas w samolocie za krótki, a inni pasażerowie modlą się, żeby nie mieć miejsca koło niej (swoją drogą, to zrozumiałe). Nie ma dla niej ubrań. Taka otyłość zagraża też zdrowiu, utrudnia poruszanie.

Na koniec autorka zadaje pytanie: czy otyłość jest niepełnosprawnością? I nie potrafi na nie odpowiedzieć. Widać, jak nakładają się tutaj na siebie dwa problemy. Jeden dotyczy tolerancji, akceptacji społecznej i istniejących norm. Głód pozwala czytelnikowi znaleźć się w sytuacji osoby grubej – autorka konsekwentnie tak o sobie mówi i nawet nabija się z rozmaitych eufemizmów. Skłania do empatii, pokazuje, jak bardzo różne mogą być przyczyny otyłości i jak trudno z nią walczyć, a czasem jest to niemożliwe. Z drugiej strony jest to realny problem, niepełnosprawność, a to rodzi pytania o sensowną pomoc medyczną i psychologiczną, o dostosowanie przestrzeni publicznej do potrzeb ludzi o nietypowych rozmiarach. Bo sama zmiana społecznych odruchów i żadne body positiv tu nie wystarczą.

Nie mówcie dziewczynkom, że są ładne

Głód nie jest o tym, jak utyłam, a potem schudłam. Ani o tym, że wstydziłam się swojego ciał, a potem przestałam. To opowieść o trudzie życia i o tym, jak go zaakceptować, skoro nie da się go uniknąć. Zresztą ta akceptacja też nie jest ani łatwym zadaniem, ani morałem książki. A tytułowy głód jest czymś więcej niż łaknieniem jedzenia, dotyczy też głodu emocjonalnego, swoistego nienasycenia, które sprawia, że chyba nigdy nie jest wystarczająco dobrze. Myślę, że nawet happy end, od którego zaczęłam, nie oznacza całkowitego uzdrowienia, bo czasem nosimy w sobie rany, których całkiem wyleczyć się nie da.

Roxane Gay, Histeryczki, przeł. Dorota Konowrocka-Sawa, Poradnia K 2018

Dla histeryczek, które należałoby czcić z tytułu samej ich natury.

Kiedyś przeczytałam kilka opowiadań z tego tomu, ale jakoś mnie zmęczyły. Teraz wróciłam do nich. Ich lektura to w pewnej mierze uzupełnienie Głodu i – bez względu na dekoracje – z łatwością to odkryjemy. Pierwsze i ostatnie opowiadanie dotyczą gwałtu na dziewczynkach i w jednym wypadku dość dokładnie odpowiada to autentycznej historii. Poza tym wiele tu trudnych, zawiłych związków. Czasem przemocowych, a czasem pozornie satysfakcjonujących, ale podszytych jakimś niespełnieniem, niedopowiedzeniami, brakiem równowagi, niejasnymi intencjami. Jest w nich coś toksycznego. Pojawia się też stale wątek dwóch sióstr: bliźniaczek lub bardzo silnie ze sobą związanych. Wydaje się, że jest to metaforyczne odbicie doświadczenia, w którym ciało i prawdziwe ja są od siebie oddzielone, chociaż przecież nie da się tego zrobić. Są „siostrami”.

Jeśli kogoś zainteresował Głód, opowiadania nie tylko będą uzupełnieniem tej książki. Pokażą też, w jaki sposób Gay przetwarza swoje doświadczenie na literaturę, co samo w sobie jest interesujące.

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Kinga Dunin
Kinga Dunin
Socjolożka, publicystka, pisarka, krytyczka literacka
Socjolożka, publicystka, pisarka, krytyczka literacka. Od 1977 roku współpracowniczka KOR oraz Niezależnej Oficyny Wydawniczej. Po roku 1989 współpracowała z ruchem feministycznym. Współzałożycielka partii Zielonych. Autorka licznych publikacji (m.in. „Tao gospodyni domowej”, „Karoca z dyni” – finalistka Nagrody Literackiej Nike w 2001) i opracowań naukowych (m.in. współautorka i współredaktorka pracy socjologicznej "Cudze problemy. O ważności tego, co nieważne”). Autorka książek "Czytając Polskę. Literatura polska po roku 1989 wobec dylematów nowoczesności", "Zadyma", "Kochaj i rób".
Zamknij