Jak podają obecni na miejscu aktywiści, straż graniczna zobowiązała się zabrać ich do placówki w Narewce. Po tym oświadczeniu wojskowa ciężarówka odjechała w stronę strefy stanu wyjątkowego.
Przedstawiciele fundacji Ocalenie relacjonowali, że od rana próbowali uzyskać od straży granicznej w Narewce informacje o miejscu pobytu i dalszych losach tych osób.
„Kiedy straż graniczna przez telefon utrzymywała, że osoby nadal przebywają w placówce w Narewce, my dostawaliśmy od nich informacje, że są z powrotem prowadzone w las – informowały osoby z Ocalenia. – Wisieliśmy na telefonach między placówką a rzeczniczką, kiedy dostaliśmy pinezkę. Z białoruskiej strony granicy. Chwilę później znajoma dziennikarka dostała od grupy zdjęcie: dzieci i dorośli znów siedzą na leśnej polanie. Alaa, 11 lat; Awin, 15 lat; Aland, 17 lat; Jwanko, 6 lat”.
Materiał wideo na miejscu nagrała Monika Bryk.
**
Materiał powstał dzięki wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg.



!["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka-173x267.jpg)



![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka-171x267.jpg)
