Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Obserwuj Obserwuj

Dyżurne miasto memiczne. Kto się śmieje z Radomia?

W głosowaniu budżetu obywatelskiego Radomianie zdecydowali, że na deptaku stanie odlana z brązu butelka napoju Zbyszko Trzy Cytryny. Tak, ta sama, przez którą miasto i jego mieszkańcy regularnie stają się obiektem żartów.

Ciepłownia „Północ” w Radomiu, z komina unosi się ciemny dym, obok stoi ogromny napój Zbyszko Trzy Pomarańcze, z którego również unosi się dym
1
Walka

Choć od tego zdarzenia minęło już prawie czternaście lat, w memach i opowiastkach wraca ono przed każdym Bożym Narodzeniem. Miejska wigilia dla Radomian. Kobieta w czarnej kurtce i białej, wełnianej czapce sięga po butelkę z napojem, potem po kolejną. Ktoś nagrywa ten moment, wrzuca do sieci. Kobieta momentalnie zostaje okrzyknięta „chytrą babą z Radomia”, internet zalewa fala memów. Chytra baba stwarza Adama, wypycha Felixa Baumgartnera z kapsuły do lotu w stratosferze i blokuje rzut Dwighta Howarda, koszykarza Los Angeles Lakers.

Cała prawda o Trzech Cytrynach

– Wokół tego wydarzenia narosła masa przeinaczeń. Choćby to, że ta pani nie sięgała po Trzy Cytryny, a po Trzy Pomarańcze – mówi Maciej Stępnikowski. Wraz z Sebastianem Pawłowskim jest współautorem szlaku symboli Radomia. Ich projekt, zakładający postawienie na deptaku odlanej z brązu butelki napoju Zbyszko Trzy Cytryny, będzie jednym z realizowanych w przyszłym roku w ramach budżetu obywatelskiego miasta.

Czytaj także Strefy czystego transportu – zielony postęp czy klasowa opresja? Kaja Puto

– Sama wigilia była skandalicznie zorganizowana. Ciepłe posiłki wydawano w namiotach, a napoje i drobne przekąski stały na stole, nie było kubeczków, talerzyków – zauważa Maciej Stępnikowski. – Ta kobieta jedną butelkę zatrzymała dla siebie, kolejną podała osobie, która stała dalej. Robiło tak wielu uczestników spotkania. Ona miała to nieszczęście, że jej gest wyciągniętej ręki, gdy sięgała po trzecią, postawioną daleko butelkę, znalazł się na nagraniu.

Na szlaku symboli Radomia są odwzorowane 1:1 produkty radomskich przedsiębiorstw: wanilinowy serek homogenizowany z Rolmleczu, maszyny do szycia i do pisania z Łucznika, rowery z Fabryki Broni, telefony z RWT, sofiksy… Butelka napoju będzie 24. z nich.

– Minęło wiele lat, nabraliśmy dystansu do tego wydarzenia. To dobry moment, by mem zamienić w coś budującego wizerunek miasta – mówi Stępnikowski. – Spacerowicze, którzy zeskanują kod QR z tabliczek przy symbolach, przeniosą się na poświęconą im stronę internetową i poznają prawdziwą wersję wydarzeń z 2012 roku. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że siła oddziaływania będzie mniejsza niż siła memów, ale to krok, który warto zrobić.

Radom nie chce grać w okręgówce

Żarty z Radomia i Radomian nie zaczęły się wraz z feralną wigilią. – Ich źródeł trzeba szukać w wydarzeniach po stłumionym proteście robotników w Czerwcu 1976 roku – mówi dr Łukasz Zaborowski, geograf, działacz społeczny związany z Klubem Jagiellońskim. – To propaganda zaplanowana i zrealizowana przez Służbę Bezpieczeństwa PRL. Tak samo powstały dowcipy o Wąchocku. Po drugiej wojnie światowej komunistyczne władze chciały zdyskredytować mieszkańców regionu, w którym najpierw działał „Hubal”, potem partyzancki oddział AK pod dowództwem Piwnika „Ponurego”.

Czytaj także Jak burmistrz z wójtem. Czy miasta zjedzą swoje obwarzanki? Jan Ochnio

Od Radomskiego Czerwca 1976 minęło właśnie 50 lat. Zdaniem Zaborowskiego dziś nikt nie zastanawia się, dlaczego nabijamy się z Radomia.

– Nie uważam jednak, że ma to tylko negatywne konsekwencje. Wiele memów o Radomiu mnie bawi. Radom Centrum Potworów [drogowskaz do zjazdu z trasy S7 do centrum Radomia i do miejscowości Potworów – przyp. red.] jest wybitny. Widzę też, że Radomianie są dumni z Radomia, zwłaszcza z jego historii, potrafią śmiać się z siebie. I są gotowi robić coś dla zmiany wizerunku miasta.

Zaborowski jest współautorem przedstawionego na początku lipca projektu podziału województwa mazowieckiego. Podczas prezentacji wyjaśniał, że pod względem wielkości województwo nie ma swojego odpowiednika wśród regionów Unii Europejskiej. Bliższe im rozmiarami i łatwiejsze do zarządzania, również ze względu na rodzaj dominujących problemów i wyzwań, byłyby trzy nowe województwa: stołeczne, mazowieckie z Płockiem, Ostrołęką i Siedlcami oraz staropolskie, złożone z dawnego województwa radomskiego i obecnego świętokrzyskiego. Radom odzyskałby wtedy status miasta wojewódzkiego.

– A taki status ma olbrzymie znaczenie dla wizerunku miasta – mówi Zaborowski. – Przeciętny człowiek nie zastanawia się, czy miasto jest duże czy małe, nie zna wielu danych, liczb. W powszechnym odbiorze wojewódzkie znaczy „ważne” i „duże”. To te miasta są na mapach prognozy pogody, które widzimy codziennie, zresztą na wszystkich ogólnych mapach. To tam załatwia się sprawy, których nie sposób załatwić w mniejszym mieście. Radom pod względem liczby ludności jest większy niż Kielce, Opole czy Rzeszów, i to z tymi miastami powinien być porównywany, dążyć do rozwoju na ich poziomie. Obecny podział administracyjny stawia Radom obok Skarżyska-Kamiennej. To nie jest nasza liga, nie chcemy grać w okręgówce.

Warszawa wysysa kapitał społeczny

Maciej Stępnikowski zwraca uwagę, że koegzystowanie z Warszawą w jednym województwie wysysa z Radomia kapitał społeczny.

– Całe roczniki młodzieży wyjeżdżają z Radomia na studia do innych miast i już tu nie wracają. Jednocześnie radomskie uczelnie nie przyciągają odpowiedniej liczby studentów z zewnątrz – zauważa. – Tysiące Radomian pracują w Warszawie, zasilając intelektualnie stołeczne i krajowe instytucje. Część z nich przeprowadza się na stałe do stolicy, część dojeżdża codziennie.

Czytaj także Jeleń z Temu i „ostatni list”. Jak polskie łowiectwo estetyzuje zabijanie Robert Jurszo

Status miasta wojewódzkiego pociąga za sobą nie tylko konieczność utworzenia urzędu wojewódzkiego i urzędu marszałkowskiego, ale też wielu służb, inspekcji i organizacji o randze wojewódzkiej. To z automatu tworzy tysiące miejsc pracy w administracji publicznej dla osób o różnorodnych kwalifikacjach.

– Gdy kapitał społeczny odpływa, zmniejsza się liczba osób, które są gotowe działać choćby na wąskim odcinku: na swoim osiedlu czy w szkole swojego dziecka – mówi Stępnikowski. – Jednocześnie władze miasta nie korzystają z podpowiedzi, jakie dostają od tych Radomian, którzy chcą działać. W ostatnich latach społecznicy przedstawili wiele dobrych rozwiązań w kwestii transportu publicznego, zieleni miejskiej, zagospodarowania przestrzeni publicznej. Spotkali się z oporem lub lekceważeniem. Miasto i jego wizerunek można zmieniać oddolnie. Wystarczy, że władze nie będą przeszkadzać.

Dla kapitału społecznego ogromne znaczenie ma też transformacja. W pierwszej połowie lat 90. w Radomiu upadła większość zakładów produkcyjnych zatrudniających tysiące osób. Pokolenie dzisiejszych 40- i 50-latków na własnej skórze doświadczyło bezrobocia w rodzinie, marazmu, niedostatku. Wyniosło z tego przekonanie, że w pierwszej kolejności trzeba zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych. W części z nich to przekonanie zostało do dziś.

Goście oceniają Radom lepiej niż mieszkańcy

– Miasto wygodne do życia. To jest to, co zmienia obraz Radomia w oczach samych Radomian. Mieszkania komunalne do wynajęcia w korzystnej cenie, dostępne żłobki i przedszkola, dobre szkoły, zajęcia sportowe i artystyczne dla dzieciaków i dla dorosłych, wygodna komunikacja publiczna, zieleń – wylicza Mateusz Tyczyński, w ostatnich latach wiceprezydent miasta, odpowiedzialny m.in. za promocję, kulturę i współpracę z organizacjami społecznymi, dziś przewodniczący Rady Miejskiej.

Jego zdaniem miasto jest lepiej postrzegane przez gości niż przez mieszkańców. – Rozmawiam z przyjezdnymi. Robi na nich wrażenie dziewiętnastowieczna zabudowa Śródmieścia, oceniają miasto jako czyste, zielone. Popularna jest gra miejska oparta na szlaku symboli Radomia, pozwalającą poznać chociaż pobieżnie bogatą historię – mówi Tyczyński. – Jeśli chcemy zmieniać wizerunek miasta na zewnątrz, to właśnie w ten sposób, przez bezpośredni kontakt i ze świadomością, że pod względem turystycznym Radom nigdy nie będzie mógł się równać z Warszawą czy Krakowem.

Jego zdaniem na postrzeganie miasta wpłynęłyby dwie-trzy ogólnopolskie cyklicznie organizowane imprezy.

– Mamy Air Show. Podczas każdej edycji gromadzi 200 tys. osób, które po pokazach idą do centrum do restauracji, kawiarni, na spacer. 50. rocznicę Radomskiego Czerwca uświetnił koncert Jean-Michela Jarre’a. Uważam, że promocyjna korzyść z takich wydarzeń jest większa, niż z jakiejkolwiek płatnej kampanii billboardowej czy medialnej – przekonuje wiceprezydent.

Czytaj także Nie komuna, tylko strategia przetrwania. Młodzi wrocławianie uciekają przed kryzysem mieszkaniowym Alicja Serafin

Jeśli chodzi o promocję, Radom czeka też refleksja na temat strategii marki miasta opartej o przemysł precyzyjny, innowacje i szkolnictwo techniczne oraz promujące je hasło „Radom – siła w precyzji”, wprowadzonej w 2009 roku.

Dziesięć lat temu miasto zleciło badania postaw, potrzeb i opinii mieszkańców Radomia. Wynika z nich, że ogromna większość czuła się wówczas związana z miastem („zdecydowanie tak” odpowiedziało 48 proc. badanych, „raczej tak” – 43 proc.). Jednak z marką miasta identyfikowało się jedynie trzech na dziesięciu ankietowanych, tyle samo odpowiedziało przecząco, a 37 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć.” Hasło jest zupełnie nieczytelne poza Radomiem, wśród osób, które nie znają jego przemysłowej historii.

Z osobami odwiedzającymi Radom rozmawia też Łukasz Zaborowski. – Wiele z nich przyjeżdża do Radomia, bo oglądali heheszki w internecie i są ciekawi, co to za miasto – mówi. – Okazuje się, że lepiej być memem, niż być nikim.

**

Katarzyna Ludwińska – Radomianka z urodzenia i z wyboru, absolwentka filologii polskiej oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W mediach od 2004 r. Przez 16 lat związana z radomskim oddziałem „Gazety Wyborczej”. Czyta i pisze o ekonomii, urbanistyce, zmianach klimatu i ich wpływie na społeczeństwo.

*

Dofinansowano ze środków Fundacji im. Róży Luksemburg.

Komentarze

Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. U nas możesz wziąć udział w sensownej dyskusji. Ale najpierw zapoznaj się z jej regulaminem!

Zaloguj się, aby skomentować
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
1
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x