Garniturowy socjalizm. Lewica przejmuje dress code establishmentu
Garnitur długo kojarzył się lewicy z korporacyjnym establishmentem i polityką starego świata. Dziś część młodych socjalistów świadomie przejmuje ten kod.
Garnitur długo kojarzył się lewicy z korporacyjnym establishmentem i polityką starego świata. Dziś część młodych socjalistów świadomie przejmuje ten kod.
W jeden dzień do hiszpańskiej Ceuty przedostało się kilkadziesiąt tysięcy osób, nazajutrz większość wróciła do Maroka. To wystarczyło, by obnażyć gotowość Maroka do wykorzystywania migrantów jako narzędzia nacisku oraz iluzoryczność europejskiej solidarności.
Czy frankiści bronili religii, czy kościelnych majątków? Rozprawiamy się z mitami na temat wojny domowej w Hiszpanii.
Brazylia nie jest już piłkarską potęgą, a ostatnimi czasy znaleziono winnego – ewangelikalizm, który w ostatnich dekadach przeobraził religijny krajobraz kraju. Co cytujący Biblię Neymar mówi nam o brazylijskim społeczeństwie, karierze Bolsonaro i śmierci „joga bonito”?
Każdego lata Warszawę rozgrzewa nawracający spór. Jedni cieszą się, że miasto wreszcie żyje, inni liczą kolejne nieprzespane noce. Ogródki gastronomiczne, koncerty plenerowe i festiwale stają się przedmiotem kontrowersji. Ile życia jesteśmy gotowi poświęcić w imię ciszy?
Masowe nacjonalizacje, przejmowanie banków, demokratyzacja zarządzania przedsiębiorstwami, stopniowe uspołecznienie kapitału. Nie, to nie program współczesnej „skrajnej lewicy”, lecz postulaty partii, które jeszcze pół wieku temu uchodziły za zwykłą socjaldemokrację i stanowiły część politycznego mainstreamu.
Miliarderzy nie tylko gromadzą niewyobrażalne fortuny, lecz również kupują media, finansują polityków, wpływają na prawo i coraz śmielej decydują o kierunku rozwoju całych społeczeństw. W czasach pierwszego bilionera istnienie superbogaczy to już nie tylko problem nierówności.
Debata o wsparciu dla artystów szybko zamieniła się w festiwal oskarżeń o dawanie wyjątkowych przywilejów niewielkiej grupie zawodowej. Tymczasem pytanie nie powinno brzmieć, czy państwo ma pomagać twórcom, lecz jak robić to w sposób użyteczny dla wszystkich. Warto pomyśleć o rozwiązaniu najprostszym: dać artystom więcej pracy.
Te same środowiska, które domagają się od Ukrainy uczciwego rozliczenia z przeszłością, nie potrafią zdobyć się na podobny wysiłek wobec własnych „bohaterów”, wcale nie lepszych od ukraińskich nacjonalistów.
Turecki sąd anulował kongres partii, która zagroziła wszechwładzy Erdoğana, aby wywołać zamęt w jej szeregach. Świadczy to o rosnącej desperacji rządzących, ale opozycji wciąż brakuje skutecznych metod walki z autorytarnym reżimem.