Przyłębska ma tytuł magistry, no i co z tego?
Obecna władza robi z prawami człowieka i sądownictwem rzeczy karygodne. Ale nie dzieje się tak z powodu wykształcenia Julii Przyłębskiej.
Obecna władza robi z prawami człowieka i sądownictwem rzeczy karygodne. Ale nie dzieje się tak z powodu wykształcenia Julii Przyłębskiej.
Rząd pracuje nad stworzeniem jednolitego systemu orzeczniczego, z dyrektorem powoływanym przez ministra do spraw zabezpieczenia społecznego. Ma to zapewnić większą niezależność.
Im mocniej wierzymy w mit wyższości sektora prywatnego, tym gorzej na tym wyjdziemy przy kolejnych katastrofach.
Sprawa nie jest prosta. Trzeba pogodzić pragmatyzm dzisiejszej walki politycznej z poszukiwaniem takich rozwiązań, które rzeczywiście nie skończą się nowym zamordyzmem.
Gdy obywatelka zmaga się z państwem, to jej trzeba pomóc. Prawnicy i prawniczki z kolektywu Szpila wspierają zatrzymanych choćby w środku nocy.