Kraj

My, kobiety [deklaracja Kongresu kobiet]

Kongres Kobiet

Końcowa deklaracja 9. Kongresu Kobiet.

My, kobiety zgromadzone na ogólnopolskim Kongresie Kobiet w Poznaniu, deklarujemy wolę dalszej walki o prawa kobiet i realizację postulatów równościowych, bez których żadna wspólnota nie może być wolną i sprawiedliwą.

Warakomska: Teraz jest czas mobilizacji

Nieustannie i z pełną determinacją domagamy się szacunku dla naszej autonomii i uznania praw reprodukcyjnych, domagamy się podjęcia skutecznych działań przeciwko przemocy, a więc stosowania w praktyce Konwencji Rady Europy o zapobieganiu przemocy domowej. Domagamy się realnej polityki socjalnej – to znaczy takiej, która nie wyklucza kobiet z rynków pracy i emerytur.

Domagamy się parytetów w polityce i życiu gospodarczym, domagamy się edukacji nowoczesnej i wolnej od dyskryminacji, domagamy się równej płacy za równą pracę, domagamy się uznania praw osób LGBT, domagamy się zaprzestania dewastacji przyrody, domagamy się ekwiwalentnego do potrzeb wsparcia dla kobiet wychowujących niepełnosprawne dzieci i samotnych matek, domagamy się ściągalności alimentów. Domagamy się równego traktowania, wolności, równych szans i możliwości.

Jednocześnie jesteśmy świadome, że żaden z naszych postulatów nie może zostać zrealizowany w państwie, które nie przestrzega podstawowych standardów demokracji. Dziś domagamy się więc wolnych sądów, wolnych mediów, przestrzegania Konstytucji RP i zasad praworządności.

Jednocześnie deklarujemy wolę inicjowania i wspierania wszelkich inicjatyw, które będą miały na celu wzmocnienie pozycji Polski w Unii Europejskiej i wyprowadzenie jej z dzisiejszej izolacji. Polska musi być krajem europejskim, a nie krajem „na peryferiach”, musi być krajem patrzącym w przyszłość, a nie w przeszłość, musi być krajem ludzi równych w swoich prawach, a nie krajem wykluczającym i opresyjnym. Pragniemy być wolne i równe w demokratycznej Polsce, która jest częścią solidarnej Europy.

Wspólna opieka rodziców nad dzieckiem to ideał, na który zasługuje każda rodzina

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

"domagamy się ściągalności alimentów"
Rok temu gościem kongresu był pan Kijowski, jakoś mu tego nie powiedziano. Panie mają refleks szachisty.

Krzysztof Mazur

Parytet jest postulatem dyskryminacyjnym, a nie równościowym, dyskryminacją nie-kobiet ze względu na pochodzenie. Dzielenie ludzi na 'równych' i 'równiejszych' nie jest równością. Trzeba się na coś zdecydować.

Tak..., te straszne feministki na kazdym kroku przesladuja biedne "nie-kobiety" (to Twoje okreslenie). Najwyzszy czas, zeby "nie-kobiety" cos z tym zrobily. Przeciez przez ten straszny parytet moglo by sie okazac, ze "nie kobiety" nie beda mialy bezwzglednej wiekszosci. Az strach pomyslec co musza czuc biedne, dyskryminowane na kazdym kroku "nie-kobiety"...

Parytety są dla przegrywów i nieudaczników 😉

Macie jakieś postulaty czy ten ogólnikowy bełkot to jedyne co macie?

Dej!

Domaga,y się ściągalności alimentów, ale Mateusz jest nasz i wara od niego.

Jako mezczyzna o pogladach wybitnie feministycznych z żalem muszę przyznać, że to podsumowanie jest mało poważne.
Kilka ogólnikowych zdań, które mozna napisać w 5 minut na kolanie.
Oczekiwałbym jakiegoś poważnego planu działań.

Prawa kobiet = seksizm. Liczą się tylko i wyłącznie prawa człowieka.

A prawa dziecka to wg Ciebie zapewne pedofilia?

Wy to już wstydu nie macie. Czy przed udzieleniem poparcia nie możecie sprawdzić choćby internetowej strony organizacji, którą popieracie? Publikujecie odezwy pełne ogólników a nie chce się Wam sprawdzić jak wygląda rzeczywistość. Strona Stowarzyszenia Kongres Kobiet: Prezes Rady Programowej Henryka Bochniarz. Gabinet cieni (skład rządu w razie wygranych wyborów): premierka Danuta Hubner, v-ce premierka Henryka Bochniarz. Dwie najważniejsze osoby w stowarzyszeniu i przyszłym rządzie od lat aktywnie uczestniczą w budowie liberalnego porządku gospodarczego w Polsce i za granicą. Pani Bochniarz jest prominentną członkinią najsilniejszej organizacji pracodawców, zdecydowanie broniącą ich interesów. Naprawdę nie wiecie co te panie myślą o prawach pracowników?

Możecie se chcieć 😉

Niby deklaracja kobiet, a żadna nie wygląda na kobietę.
Może by tak normalnych kobiet spytać, o co im w życiu chodzi, a nie to zdegenerowane towarzystwo?