Kraj

Kapela: Marzy mi się Polska ze standardem 2500 euro na rękę

W Polsce ciągle żyjemy w świecie, rządzonym przez 50- i 60-latków, którzy po transformacji zajęli wygodne pozycje i nie chcą z nich rezygnować – mówi Jaś Kapela w rozmowie z Damianem Gajdą dla Onetu.

Damian Gajda: Mamy do czynienia z niezwykłym zjawiskiem: w protesty polityczne angażują się nie tylko 40- czy 50-latkowie, lecz także ludzie dużo młodsi. Ja pod Pałacem Prezydenckim spotkałem licealistów, studentów, a nawet nastolatków. Co się stało, że oni również zdecydowali się wyjść na ulice?

Jaś Kapela: Nie wiem, może przeczytali dużo postów na Facebooku? Nawet WIXAPOL (klubowa, hardcore’owa impreza – red.) wzywał kohorty WIXAPOL-agów do ruszenia na ulicę i protestowania, bo: „z trójpodziałem włada, WIXA lepiej siada”. Trochę żartuję, ale na moim Instagramie i Facebooku nie było właściwie nic innego. No i dawno, na żadnej imprezie, nie spotkałem tylu znajomych, co pod Sejmem i Pałacem Prezydenckim. Wstyd było nie być.

Postawa młodych protestujących to przejaw autentycznego zaangażowania w losy kraju, a może egoistycznego lęku przed tym, co może się z nimi stać? To pokolenie walczy o siebie czy o Polskę?

O jedno i drugie. Nie znam nikogo, kto chciałby żyć w kraju, rządzonym przez Kaczora-dyktatora, gdzie Zbigniew Ziobro będzie mógł mianować wszystkich sędziów. Przez chwilę stało się to całkiem realne. Walcząc o demokrację, walczymy też o siebie, bo choć pewnie moglibyśmy poradzić sobie i żyć szczęśliwie gdzie indziej, jednak w Polsce jest dużo fajnych ludzi i rzeczy, z których nie chcemy i nie umiemy zrezygnować. Niekoniecznie mamy więc ochotę się stąd wyprowadzać, tylko dlatego, że jakiś, niezbyt zrównoważony, starszy pan, chce przejąć całą władzę w tym kraju. […]

Młodzi protestują [fotorelacja]

Obaj należymy do pokolenia indywidualistów, którzy do tej pory zajmowali się głównie tym, co dotyczy ich i ich najbliższych. Mówiono, że sprawy państwa to nie jest temat, którym chcemy się zająć.

I ciągle tak jest. Większość ludzi w ogóle nie interesuje się polityką. Gdy w piątek wracałem spod Sejmu, widziałem więcej fanów Depeche Mode i młodzieży, pijącej piwo nad Wisłą, niż protestujących. Ale nie co dzień ktoś próbuje obalić demokrację, więc również tysiące młodych ludzi wyszło na ulice. Często zresztą była to ta sama młodzież, która wcześniej bawiła się nad Wisłą. Sam po protestach poszedłem na piwo.

Uważasz, że każda generacja potrzebuje swojej rewolucji? Mieliśmy rewolucję w 1968 roku, w stanie wojennym i w 1989 roku. Potem 25 lat, czyli prawie całe pokolenie, przerwy.

Wolałbym, abyśmy jej nie potrzebowali. Niestety, władza to potężny fetysz i gdy ktoś ją ma, rzadko chce oddać bez walki. W Polsce ciągle żyjemy w świecie, rządzonym przez 50- i 60-latków, którzy po transformacji zajęli wygodne pozycje i nie chcą z nich rezygnować.

Całość rozmowy na onecie.pl

Młodzi na ulicy, czyli PiS wkurzył już prawie wszystkich

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.

"Nie znam nikogo, kto chciałby żyć w kraju, rządzonym przez Kaczora-dyktatora"

Tzn. ze nie znasz ani jednego sluchacza Radia z Torunia. Bo to ci sami ludzie.

Krzysztof Mazur

Pokolenie 50-60 latków rządzi bo jest najliczniejsze i najliczniej chodzi na wybory, także procentowo. Przekonanie, że młodzi byliby z racji samego wieku lepsi od starych jest oczywiście naiwnością, czy Jaki jest lepszy od Kaczyńskiego? Frekwencja wśród najmłodszych wyborców do 24 roku życia wynosi w każdych wyborach 20-25 %, najmniej w całej populacji, na dodatek jest to elektorat niestabilny, który łatwo się nabiera na rozmaitych 'rozwalaczy systemu', jak Kukiz. Młodzi mogą stanowić istotną siłę na demonstracjach (część z nich nie pracuje i ma więcej czasu, podobnie jak emeryci), ale nie wynika z tego automatycznie siła wyborcza. Umieszczanie w tytule wyrwanego z kontekstu zdania o marzeniu o 2500 eur na rękę świadczy, że redakcja usiłuje zrobić z Kapeli oszołoma.

Już czas żebyście nas zastąpili. Kocham panią Jandę, ale ona nie wystawi sztuki o życiu na śmieciówce.

albo za 800zl emerytury

"W Polsce ciągle żyjemy w świecie, rządzonym przez 50- i 60-latków, którzy po transformacji zajęli wygodne pozycje i nie chcą z nich rezygnować." - Hahahaha chcecie władzy to sobie ją weźcie!
"Pse pani on zabrał mi władze i nie kce oddać, buuuu" No rzesz ku..a, władzę to sobie trzeba wywalczyć, a nie spodziewać się że ktos ja, ot tak, da. A do tego trzeba wytrwałości, dysccypliny, pracy zespołowej a nie rozbuchanego indywidualizmu i ciągłego wślipiania się w komórki. Pokażcie że dorośliscie do obowiązków i ODPOWIDZIALNOSCI nie tylko za siebie, ale i za innych, pokażcie też ze umiecie walczyć, Inaczej będziecie jak książe Karol z jego prawami do sukcesji tronu, zbutwiały mu te prawa, zjełczały, a już kolejne pokolenie aspiruje do tronu...