Wybory do Knesetu. Czym jest izraelska lewica?
Według sondaży izraelska lewica cieszy się dziś poparciem ok. 20 proc. społeczeństwa. Kim są jej wyborcy i czego chcą dla Gazy, Palestyńczyków i samego Izraela?
Według sondaży izraelska lewica cieszy się dziś poparciem ok. 20 proc. społeczeństwa. Kim są jej wyborcy i czego chcą dla Gazy, Palestyńczyków i samego Izraela?
Elif Eralp poprowadziła Lewicę do historycznego zwycięstwa w Berlinie i może zostać pierwszą burmistrzynią miasta o tureckich korzeniach. Jej sukces mówi jednak o Niemczech coś więcej: wyborcy rozczarowani establishmentem nie muszą skręcać w prawo.
Na schizmie w Prawie i Sprawiedliwości zyska głównie frakcja Morawieckiego, a przy okazji obie Konfederacje. PiS znajduje się na wizerunkowym rozdrożu, a w którym kierunku by nie poszedł – będzie pompował konkurencję.
Andy Burnham chce odbudować brytyjski przemysł, obniżyć koszty życia i pokonać prawicowy populizm. Czy jego plan ma szansę powodzenia?
Wszystkie główne partie zorientowały się, w co gra Farage i odmówiły uczestnictwa w jego wyborczej ustawce. W efekcie zmierzy się z politycznym planktonem i kandydatami startującymi dla żartu.
Turecki sąd anulował kongres partii, która zagroziła wszechwładzy Erdoğana, aby wywołać zamęt w jej szeregach. Świadczy to o rosnącej desperacji rządzących, ale opozycji wciąż brakuje skutecznych metod walki z autorytarnym reżimem.
Fidesz zawsze budował figurę wroga zewnętrznego, zagrażającego suwerenności narodu. W poprzednich cyklach wyborczych to był Soros, liberalne elity, Bruksela, migranci, Unia Europejska. W tym sezonie rolę tę pełni Ukraina.
Wybory w Bangladeszu, które odbyły się 12 lutego, to ważny sygnał dla wszystkich opresjonowanych społeczeństw. A także ostrzeżenie dla autokratów w różnych zakątkach globu, że nie zawsze da się protesty stłumić albo przeczekać.
Opozycja domaga się usunięcia prezydentki oraz rozliczenia sprawców uprowadzeń, tortur i zabójstw. Wzywa do wielkiego protestu, zaplanowanego na 9 grudnia.
Agresywna manipulacja granicami okręgów sięga samych początków amerykańskiej demokracji i od 200 lat niezmiennie rozpala dyskusję między politykami i elektoratami dwóch największych partii.