Największe w historii USA starcie między władzą wykonawczą a sądami federalnymi
Z agencjami rządu poszło gładko, teraz Trump próbuje podporządkować sobie uniwersytety i bank centralny.
Imperium wolności i nierówności.
Z agencjami rządu poszło gładko, teraz Trump próbuje podporządkować sobie uniwersytety i bank centralny.
Mimo swoich anachronicznych poglądów na większość spraw Donald Trump stanowi doskonałe uosobienie naszej epoki.
Donald Trump oficjalnie sprzeciwił się wykonaniu wyroku Sądu Najwyższego, uzurpując sobie prawo do zatrzymania i „zniknięcia” każdego, kogo bez żadnych dowodów uzna za terrorystę.
W kraju, który lubi się uważać za najlepszy demokratyczny eksperyment w historii świata, mamy do czynienia z ekonomiczną autokracją.
Po co Trumpowi te cła? Najkrótsza odpowiedź brzmi: „cła Trumpa uczynią z ciebie mężczyznę”.
W kolejnym odcinku „Bloku wschodniego” rozmawiamy o regionie, w którym koncentrują się przyszłe konfrontacje największych światowych graczy, i przybliżamy możliwe obszary współpracy i konkurencji Rosji i nowego państwa Europy Wschodniej, czyli trumpistowskiej Ameryki.
Obciążenie państw tak biednych i wyzyskiwanych – również przez Amerykanów – jak Bangladesz czy Sri Lanka, zaporowymi taryfami handlowymi to działanie zwyczajnie niehumanitarne i nie powinni się tym zajmować komentatorzy, tylko Międzynarodowy Trybunał Karny.
Gdy chodzi o bezpieczeństwo krajów atlantyckich, trzeba będzie przymknąć oko na krzywdę kilku kobiet. Jak zwykle.
Projekt 2025 to podana na tacy TrumPolakom inspiracja i dowód na możliwość wprowadzenia pełnej dyktatury elekcyjnej w ramach legalnego zwycięstwa w wyborach – mówi Adam Sokołowski, współautor książki „TrumPolacy”.
Część komentatorów widzi nadzieję w Alexandrii Ocasio-Cortes lub Ro Khannie, inni zastanawiają się, czy progresywne skrzydło demokratów nie przegapiło swojego momentu.