Skąd brać nadzieję, gdy świat wali nam się na głowę?
Odpowiada Agnieszka Lichnerowicz – dziennikarka radiowa przez ponad 20 lat związana z radiem TOK FM, od niedawna w radiowej Trójce.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
Odpowiada Agnieszka Lichnerowicz – dziennikarka radiowa przez ponad 20 lat związana z radiem TOK FM, od niedawna w radiowej Trójce.
To, co dzieje się teraz w Ukrainie, jest pierwszą linią frontu nie tylko współczesnej wojny, ale też współczesnej literatury. Trwa intensywne poszukiwanie nowego języka – takiego, który mówi krótko, bezpośrednio i trafia w sedno – mówi ukraińska pisarka.
W produkcji „wideopożegnań” wyspecjalizował się już szereg rosyjskich producentek – bo najczęściej zajmują się tym kobiety.
Dziękujemy za udział w rekrutacji. Aktualnie nie prowadzimy już naboru do badań.
Wojna podważa reguły tego, co wypada Rosjankom, a ciągły niedobór żołnierzy na pierwszej linii frontu może zmusić Moskwę do zaangażowania kobiet. Chętnych do walki nie brakuje.
Fidesz zawsze budował figurę wroga zewnętrznego, zagrażającego suwerenności narodu. W poprzednich cyklach wyborczych to był Soros, liberalne elity, Bruksela, migranci, Unia Europejska. W tym sezonie rolę tę pełni Ukraina.
Ten odcinek „Bloku wschodniego” nagrywaliśmy kilka godzin po tym, jak Trump zagroził anihilacją irańskiej cywilizacji, i kilka godzin przed tym, jak ogłosił zawieszenie broni.
Na początku wojny pisałam, żeby zbierać pieniądze. To były takie „igrzyska śmierci”. Kiedyś był to mój ulubiony film, a potem jakby w nim wylądowałam, bo od tego, co pisałam i od zasięgów dosłownie zależało nasze życie – mówi ukraińska pisarka.
To, w jaki sposób wygaszana jest ochrona czasowa dla ukraińskich uchodźców, powinno skłaniać nas do refleksji na temat roli godności w polskiej polityce społecznej.
Odpowiedź na to pytanie znajdziecie 26 marca w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej.