Pierścień Zuckerberga, czyli Warufakis czyta Platona
Co by było, gdyby jakiś gadżet zdjął z nas wszelkie ograniczenia i pozwolił robić absolutnie wszystko, na co mamy ochotę?
Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają polaryzację. A my pokazujemy naukę i technologię, które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim.
Co by było, gdyby jakiś gadżet zdjął z nas wszelkie ograniczenia i pozwolił robić absolutnie wszystko, na co mamy ochotę?
Udało mi się obejrzeć film, o którym Każdy Musi Mieć Opinię. Więc i ja podzielę się swoją.
Podobno żyjemy w erze wielkich innowacji. Jednak wynalazki Jeffów Bezosów i Elonów Musków tego świata do złudzenia przypominają XIX-wieczny kapitalizm.
Nasze awatary będą wysyłały w cyberprzestrzeń znacznie bardziej precyzyjne dane o naszych gustach, zdrowiu czy warunkach życia niż obecne profile w mediach społecznościowych.
Już za 10 lat Mark Zuckerberg chce stworzyć wirtualny świat, metawersum. Może najpierw przyjrzyjmy się temu, który stworzył dotychczas?
Jak wynika z zeznań złożonych przez sygnalistkę Frances Haugen, nie ma co liczyć na to, że firmy technologiczne same będą regulowały swoją działalność. Zresztą czemu miałyby to robić?
Problem z teoriami spiskowymi polega na tym, że odwracają uwagę od realnych procesów, które prowadzą do ponurej dystopii. Oto co kryje się za tzw. Wielkim Resetem.
W magazynach Amazona rządzą algorytmy. Są inteligentne i bezlitosne.
Zasada numer jeden w biznesie: nigdy nie stawiaj zdesperowanych ludzi pod ścianą.
Czy Nergal jest ksenofobem? Nie sądzę. Myślę, że chciał po prostu mocniej przypierdolić, żeby zabolało człowieka, który miał czelność takiej gwieździe jak on zwrócić uwagę.