Hanna Gill-Piątek odeszła z Polski 2050. Koniec partii fajno-Polaków?
Co zostanie z nadziei na fajną Polskę po ostatnich tygodniach, w czasie których partia Hołowni, choć znów stała się w mediach obecna, to jednak nieco straciła na fajności?
Co zostanie z nadziei na fajną Polskę po ostatnich tygodniach, w czasie których partia Hołowni, choć znów stała się w mediach obecna, to jednak nieco straciła na fajności?
Nadszedł czas, bym w stary, zawstydzająco patriarchalny sposób objaśniła opozycji świat – a przynajmniej tę jego część, której nie widzi. A prawda jest taka, że jak go nie zauważy, to przerżnie wybory, i sama się do tego przyłożę.
„Radykalne centrum” − tak nazwał pozycję Polski 2050 w czasie sobotniego zjazdu Szymon Hołownia i jakkolwiek jest to oksymoron, partia chce tę pozycję utrzymać.
Zbigniew Ziobro wygrał, choć przegrał. Mateusz Morawiecki wygrał po prostu. Opozycja dała się wykiwać.
Czy popularny lider, zmotywowana drużyna i pomysły na „politykę od nowa”, poparte pracowicie odrobioną kampanią, pozwolą Polsce 2050 zmontować skuteczne struktury i wypełnić w całości listy wyborcze?
O tym, że brakuje mieszkań, mówią już niemal wszyscy politycy. Przejrzeliśmy dla was programy i propozycje partii dotyczące mieszkalnictwa.
Antyrosyjska retoryka dająca poczucie bezpieczeństwa to jedno. Dobrym sondażowym wynikom Lewicy pomagają też czynniki wewnętrzne.
Droga do przełamującej PO-PiS-owy monopol polskiej Ampelkoalition daleka.
Listy wyborcze nie są sakramentem, lecz narzędziem do celu, jakim jest zmiana władzy w Polsce.
Jeśli tylko Hołownia, Lewica i PSL mają w sobie trochę instynktu przetrwania, to powinni podpisać wspólne minimum programowe bez Platformy Obywatelskiej.