Nie róbcie podkastów, zakładajcie zespoły!
Kiedyś sfrustrowany chłopak zbierał kolegów i zakładał kapelę. Dziś siedzi samotnie i nagrywa trzygodzinny redpillowy odcinek o „hipergamii kobiet”.
Na przekór Margaret Thatcher uważamy, że społeczeństwo istnieje. Przyglądamy się temu, jak się zmienia i co je kształtuje – dziś i w przeszłości. Publikujemy też reportaże.
Kiedyś sfrustrowany chłopak zbierał kolegów i zakładał kapelę. Dziś siedzi samotnie i nagrywa trzygodzinny redpillowy odcinek o „hipergamii kobiet”.
Historia walki o godność osób doświadczających bezdomności to historia ich oporu i solidarności ze stron „domnych” sąsiadów.
Warszawa dołączyła do 180 gmin, które w ostatnich latach wprowadziły zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach między 22 i 6 rano. To część większych zmian, o których opowiadają nam założycielka biura Czyste Podróże oraz autorka książki o 30 dniach bez alkoholu.
W mediach społecznościowych Polacy i Ukraińcy okładają się wyzwiskami z powodu decyzji prezydenta Zełenskiego o nadaniu imienia „bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych. Czy mieszkający w Polsce obywatele Ukrainy powinni wykazać się zrozumieniem dla polskiej wrażliwości i głośno powiedzieć „nie w naszym imieniu”?
Do schronów załapie się 1 procent ludności. Aplikacja „Gdzie się ukryć” jest zawodna i wymaga internetu. Ale spokojnie! Państwo pracuje nad tym, abyśmy wszyscy mogli schronić się w parafii.
Publikacja akt Epsteina wywołała wśród elit stan permanentnego zagrożenia. Nic dziwnego, że nowi technofaszyści domagają się zamknięcia tych ledwo uchylonych drzwi.
Medycyna to nie tylko tabletki i zabiegi. Trzeba pacjentowi dać poczucie bezpieczeństwa w momencie, który dla niego często jest jednym z najtrudniejszych w życiu. Lekarz nie może gestami pokazywać, co pacjent ma zrobić – mówi Maria, polsko-ukraińska lekarka anestezjolożka.
Najlepszym sposobem na usunięcie ze społeczeństwa nadmiaru mężczyzn zawsze była wojna. Rolę mięsa armatniego mężczyźni grają znacznie dłużej, niż im się wydaje, bo już piąte milenium. Im prędzej to zrozumieją, tym lepiej.
Są ich tysiące i wciąż powstają nowe. Zużywają olbrzymie ilości energii i wody. Tam, gdzie wyrasta nowe centrum danych na potrzeby AI, gwałtownie rosną ceny prądu, a mieszkańców nikt nie pyta o zdanie.
Często widzę moment, gdy ktoś kończy „formułować” ruch i zamiast go zagrać, patrzy pytająco na inną osobę przy stole. Nie dlatego, że nie wie co zrobić. Dlatego, że nawykł pytać o pozwolenie lub szuka aprobaty.