Kolejny etap katastrofy
Niezależnie od tego, czy Rosjanie się zbuntują, czy nie, decyzja o mobilizacji oznacza, że umowa społeczna między władzą i ludźmi została właśnie zerwana.
Niezależnie od tego, czy Rosjanie się zbuntują, czy nie, decyzja o mobilizacji oznacza, że umowa społeczna między władzą i ludźmi została właśnie zerwana.
Rozmowa z Wasylem Czerepanynem, organizatorem Kijowskiego Biennale, międzynarodowego forum poświęconego sztuce, wiedzy i polityce.
Największą chorobą polityki naszych czasów nie jest po prostu nacjonalizm, ale nacjonalizm nostalgiczny: ogarnięty manią „przywrócenia dawnej świetności”.
Nasilenie grupowego narcyzmu pomaga przewidzieć, czy dana zbiorowość będzie wybierać populistów, czy jest ksenofobiczna i czy jest podatna na teorie spiskowe.
Nie róbmy sobie żartów. Widać przecież wyraźnie, kto tu z kim wojuje.
Ale brak radykalnych ruchów dzisiaj nie oznacza wcale, że jutro Rosjanie nie obudzą się w kraju, który już oficjalnie prowadzi wojnę i w pośpiechu przebiera ich w mundur, by gnać na front.
Proputinowski papież potwierdził, że nie zasługuje na miano autorytetu, tak samo jak na miano autorytetu nie zasługiwał Jan Paweł II.
Nie ma znaczenia, kto jest na czele, czy Stalin, czy Jelcyn, czy Putin. Rosyjskie „deep state” działa z podobną logiką od początku istnienia, modyfikując tylko metody stosownie do dostępnych technologii.
Ile pieniędzy od Rosji dostali fundamentaliści religijni działający w Europie? Między innymi o tym rozmawiamy z drą hab. Elżbietą Korolczuk.
Napaść na Ukrainę ma swoje źródła w nierozwiązanych konfliktach społecznych Federacji Rosyjskiej z lat 90., które dziś mogą uderzyć w Rosję rykoszetem.