Potwór z Netflixa, czyli wieczory świniobicia
Żyjemy w epoce potworów. Od wpatrywania się w nich, od narkotycznego omal konsumowania filmów, seriali i podkastów o potworach, sami też spotwornieliśmy. O serialu „Potwór. Historia Eda Geina”.
Żyjemy w epoce potworów. Od wpatrywania się w nich, od narkotycznego omal konsumowania filmów, seriali i podkastów o potworach, sami też spotwornieliśmy. O serialu „Potwór. Historia Eda Geina”.
Prawica śni o Antifie, bo zyskuje dzięki niej nowy, ciężki paragraf oraz chce się mieć z kim bić. Lewica zaś chce wierzyć, że gdzieś w sekrecie istnieje rzutka i dziarska młodzież, która w razie czego stanie w obronie liberalnej demokracji. Jedni i drudzy narażają się na śmieszność.
W tym filmie fascynuje mnie zupełnie przebrzmiała wizja męskości, którą reżyser od lat realizuje z właściwą sobie dziaderską konsekwencją.
Sikorskiemu nie jest wstyd, bo jest cynicznym liberałem i zakłada, że tylko on przy stole ma dwie szare komórki, zawsze obróci kota ogonem, trochę zaczaruje, nagnie fakty, nie będzie pamiętał co mówił wcześniej i jakoś to przejdzie.
Dla Trumpa i Netanjahu permanentna wojna to droga do trwałego pokoju. Według słoweńskiego filozofa to błąd – by zaprowadzić pokój, musimy nauczyć się żyć w zagrożeniu wojną.
Dyplomatyczne gesty Zachodu wobec Palestyny to iluzja postępu. O rozwoju sytuacji decydują ci, którzy normalizują przemoc i nienawiść.
Trumpiści od dawna planowali użyć prezydenckiej władzy do zemsty na przeciwnikach i pacyfikacji punktów oporu w społeczeństwie. Mord na Kirku dostarcza do tego doskonałego pretekstu.
W sierpniu przez media przeszła fala oburzenia po tym, jak w Gambii w wyniku okaleczenia narządów płciowych zmarła miesięczna dziewczynka. Dlaczego kolejne zakazy nie radzą sobie z tą okrutną praktyką?
Dokładnie osiem lat temu w Charlottesville neonazista wjechał w tłum, zabijając obrończynię praw człowieka. Ale historia zamachów terrorystycznych przy użyciu pojazdów ma w USA długą tradycję.
Humorem i udawaną ironią prawicowi influencerzy zaszczepiają społeczeństwu myśli, które w innej formie byłyby nie do przyjęcia.