Początkujący dyktator szuka wroga we własnym kraju
Trump twierdzi, że Ameryce zagraża „wróg wewnętrzny”, demokraci są zdrajcami, a „Antifa” wznieca rebelię. I działa tak, jak gdyby to wszystko było prawdą.
Trump twierdzi, że Ameryce zagraża „wróg wewnętrzny”, demokraci są zdrajcami, a „Antifa” wznieca rebelię. I działa tak, jak gdyby to wszystko było prawdą.
Co się dzieje, gdy książka staje się zagrożeniem dla władzy? Na Węgrzech rząd Viktora Orbána wypowiedział wojnę literaturze.
Aby zrozumieć, w jakim kontekście funkcjonują osoby queerowe w Palestynie, trzeba sięgnąć zarówno do historii prawa, jak i do polityki prowadzonej przez Hamas, Autonomię Palestyńską oraz sam Izrael.
Prawica ma obecnie spory problem z normami. Wyznając kult siły, władzy i „Realpolitik”, łatwo porzuca wskazania moralne, których używa głównie do atakowania przeciwników politycznych.
Usiłując karać za pomoc humanitarną, państwo próbuję zmusić osoby jej udzielające do zaprzestania jakichkolwiek działań.
Zamiast produkować narrację o spisku PiS i rodakach-kamratach, dobrze urządzone państwo powinno przyjrzeć się uważnie temu, co nie zadziałało w komisjach.
Spodziewałem się, że odpowiedzią prezydenta będzie nie „Wypierdalaj” w tej czy innej formie, ale raczej „Nic się nie stało”. Tak też się stało.
Poprosiłem konstytucjonalistów o odniesienie się do argumentów, po które poeta sięgnął w piśmie do prezydenta.
Premier odwiedził giełdę i zaprosił bogaczy, by zaprojektowali prawo. Z robotnikami premier się nie spotkał.
Prawo to tylko obietnica. A obietnica ma znaczenie tylko wtedy, gdy jest konsekwentnie i przez wszystkich dotrzymywana.