Lewica wygrała Berlin. Teraz musi dogadać się z niemiecką racją stanu
Die Linke zgodziła się z potencjalnymi koalicjantami co do prawa Izraela do istnienia. Część propalestyńskich wyborców mówi o zdradzie.
Moralny kompas Europy, który zaciął się na imporcie gazu.
Die Linke zgodziła się z potencjalnymi koalicjantami co do prawa Izraela do istnienia. Część propalestyńskich wyborców mówi o zdradzie.
Niezależnie od tego, czy kanclerz Merz zachowa stanowisko, kierunek niemieckiej polityki i orientacja na zbrojenia nie zmienią się z co najmniej dwóch powodów – mówi ekspertka ds. Europy w waszyngtońskim think tanku Council on Foreign Relations.
Elif Eralp poprowadziła Lewicę do historycznego zwycięstwa w Berlinie i może zostać pierwszą burmistrzynią miasta o tureckich korzeniach. Jej sukces mówi jednak o Niemczech coś więcej: wyborcy rozczarowani establishmentem nie muszą skręcać w prawo.
Podczas gdy polska lewica od lat walczy o odzyskanie wpływu na społeczeństwo, Die Linke przeżywa niezwykły renesans, choć jeszcze niedawno była niemal martwa. Teraz może wygrać wybory w Berlinie.
„UE zawiodła ludzi, którzy zbudowali swoje życie w oparciu o strefę Schengen. Nigdy jej tego nie zapomnimy” – mówi Jakub Wolinski, który pozwał władze Niemiec za wprowadzenie kontroli na granicy z Polską.
AfD przekuwa wschodnioniemieckie poczucie marginalizacji w wizję Niemiec mniej zachodnich, bardziej suwerennych i otwartych na Rosję. Skąd bierze się siła tej opowieści?
Wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt pokazują, że nie można tłumaczyć sukcesów skrajnej prawicy samą migracją.
AfD widzi w Polsce dowód, że można zatrzymać migrację. Polska prawica patrzy na Niemcy jak na państwo pogrążone w kryzysie. Oba obrazy mają więcej wspólnego z politycznymi potrzebami niż z rzeczywistością – mówi nowy redaktor naczelny czasopisma „Dialog”.
Od pełnych patosu nekrologów i wdzięczności za solidarność z Polakami po oskarżenia o sianie międzyklasowej nienawiści. Jak po śmierci Fryderyka Engelsa przedstawiała go polska prasa, od tej socjalistycznej po konserwatywną?
Czy zamach w Berlinie dowodzi, że problemem są migranci? Nie. To historia o radykalizacji, błędach państwa i fałszywych uproszczeniach.