Polacy chcą odebrać 800 plus Ukraińcom. Ale nie dlatego, że są ksenofobami
Przyczyną poparcia dla prezydenckiego weta nie jest nacjonalizm. Jest nią klasizm.
To, co dla jednych jest wyborem, dla innych bywa przetrwaniem.
Przyczyną poparcia dla prezydenckiego weta nie jest nacjonalizm. Jest nią klasizm.
Prawa człowieka okazały się mrzonką. Nie myślcie, że was to nie dotyczy.
Jacek Podsiadło relacjonuje przebieg kolejnej rozprawy w procesie aktywistów z Hajnówki, oskarżonych o pomoc migrantom na granicy.
Wśród coraz bardziej radykalizującej się prawicy internetowej pojawiają się hasła remigracji nie tylko osób przebywających w Wielkiej Brytanii nielegalnie.
Nasz współczesny Rydz-Śmigły pokazuje, jak to on i jego państwo potrafią być silni i stanowczy.
Ograniczenie wypłat 800+ uchodźcom z Ukrainy to nie ratowanie finansów publicznych. To utwierdzenie nagonki na migrantów jako głównego paliwa polskiej polityki na najbliższe lata.
Tusk dekadę temu dociskał kiboli, a dziś próbuje udowodnić sprawczość, jadąc na fali antymigranckiej histerii.
Zafałszowana wizja Polski jako kraju nowoczesnego, bezpiecznego i względnie zamożnego, a jednocześnie białego i wolnego od migracji, podsuwa odbiorcom z Zachodu pytanie: może nie jest za późno, byśmy wrócili na tę drogę?
Wygląda na to, prawica i tak zwane liberalne centrum chcą dziś tego samego: utrzymania lub zwiększenia liczby migrantów wraz dalszym ograniczaniem ich praw.
Wzorem dla rosnącego w siłę nurtu politycznego w Anglii jest Singapur – społeczeństwo wieloetniczne, wielorasowe i wieloreligijne, a zarazem stawiające na asymilacje wszystkich obywateli do jednej wspólnej kultury.