Co musi mieć szkoła? Parking i szybki dojazd, oczywiście
Przed wejściem do każdej szkoły potrzeba sporo wolnej przestrzeni. Nie dla uczniów – dla samochodów.
Przestrzeń, która powinna należeć do ludzi, nie do kapitału.
Przed wejściem do każdej szkoły potrzeba sporo wolnej przestrzeni. Nie dla uczniów – dla samochodów.
Postęp nie musi oznaczać naporu nowych wynalazków. Dziś stosujemy raczej inne miary.
Hulajnogi elektryczne rozpleniły się w europejskich miastach, znajdując licznych użytkowników, ale i wielu wrogów. Ci ostatni zwyciężyli w Paryżu, gdzie w wyniku referendum, wolą blisko 90 proc. głosujących, ten środek transportu zostanie zakazany.
Sopot to miasto o wielu twarzach i wielu tożsamościach. O to, jak dziś funkcjonuje poniemieckie miasto w polskich dekoracjach, Stasia Budzisz pyta Tomasza Słomczyńskiego, autora „Sopotów”.
Decydenci teraźniejsi i ludzie budujący wolną Polskę stawiają i postawili na rozwój systemu transportu prywatnego, samochodowego, bo samochód od dekad jest i był obiektem marzeń, fascynacji, symbolem postępu i modernizacji, wolności.
Przed Polską wielkie zadanie do wykonania, bo stan energetyczny naszych budynków jest naprawdę fatalny. Plan jego naprawy stał się jednak źródłem niepokoju dla prawicy.
Osoby mniej majętne mogą traktować SCT jak celowe uderzenie w ich interesy, szczególnie jeśli nasłuchają się lub naczytają prawicowych manipulatorów. Nie chodzi jednak o rugowanie mniej zamożnych z przestrzeni publicznej, lecz o stan zdrowia całej wspólnoty lokalnej.
Gdyby przeprowadzić sondę na ulicach, zapewne zdecydowana większość przechodniów nawet nie zdawałaby sobie sprawy, że zadaniem gminy jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych ludzi. Przecież wiadomo, że w Polsce mieszkania zapewnia deweloper, a nie burmistrz.
Jeżeli zakładamy, że by móc zapłacić rachunki za energię, odkładamy zakup leków albo racjonujemy jedzenie, mamy do czynienia z ubóstwem energetycznym sensu stricto, ale może zostać ono rozszerzone o inne istotne dla nas aspekty – mówi Alicja Piekarz z Polskiej Zielonej Sieci.
W 1990 roku mieszkańcy lokali zakładowych we Wrocławiu musieli pożegnać się z mieszkaniami, na które ciężko zapracowali. Ich batalia o sprawiedliwość trwa do dziś. Czy 8 marca przyniesie przełom w sprawie?