Markiewka: Niepamięć to przepis na polityczną katastrofę
Żyjemy w epoce niepewności. Próba poruszania się po niej tak, jak gdyby nic się nie zmieniło, skończy się katastrofą polityczną.
Myślenie to forma oporu.
Żyjemy w epoce niepewności. Próba poruszania się po niej tak, jak gdyby nic się nie zmieniło, skończy się katastrofą polityczną.
Czego właściwie dotyczą tezy francuskiej filozofki, które wywołały spory w międzynarodowych kręgach intelektualnych?
Rosja „wspiera” nie tylko europejską prawicę, ale i lewicowe idee. Te prowokacje mają dzielić zachodnie społeczeństwa.
Większość Amerykanów nie ma styczności z miliarderami, za to prawie wszyscy spotkali się z przedstawicielami klasy menadżersko-eksperckiej, postrzeganymi jako ci, którzy próbują narzucić uciążliwe reguły we wszystkich obszarach życia.
Jak reagować na tę próbę stworzenia alternatywnej historii mediów społecznościowych? Przede wszystkim nie dać jej sobie narzucić.
Jeżeli kiedyś nastąpi pokojowa transformacja świata ku sprawiedliwości i równości, to nie przez kulturalną wymianę poglądów między silnymi a bezsilnymi.
Lewica nie radzi sobie jeszcze z wyrażaniem poczucia, że świat podlega dehumanizacji.
Patriarcha moskiewski Cyryl twierdzi, że nie ma potrzeby obawiać się broni jądrowej, bo chrześcijanie nie boją się końca świata.
Pomysł zepchnięcia skrajnej prawicy do narożnika poprzez przejęcie części jej retoryki rzadko działa na dłuższą metę – mówi antropolog kultury i politolog Adam Balcer.
Idea, że państwo to po taka większa firma, zdominowała wyobraźnię polityczną. Dziś ma katastrofalne skutki.