Feministki! Gdzie jesteście, gdy ojczyzna wzywa rezerwistów?
Półgłówkowate oczekiwanie, żeby kobiety wstępowały ochoczo do armii, z uśmiechem na ustach i męskim namaszczeniem, to zwykły absurd.
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
Półgłówkowate oczekiwanie, żeby kobiety wstępowały ochoczo do armii, z uśmiechem na ustach i męskim namaszczeniem, to zwykły absurd.
Zamiast ciągłego pokazywania różnic pomiędzy rodzicami i bezdzietnymi lepszym rozwiązaniem jest uświadomienie sobie, że osobiste wybory są zazwyczaj najlepsze tylko dla nas i w żaden sposób nie odpowiadają na potrzeby tych, którzy czują inaczej.
O powodach, dla których tak jest, opowiadają: Monika, Karolina i Magda*.
Nakaz jest przemocą, zakaz też narzucony odgórnie. Ale mówiąc muzułmankom, „noście, co chcecie”, jedynie umywamy ręce.
„Zdarzyło się”, ekranizacja książki Annie Ernaux, trafiła do polskich kin miesiąc temu, rok po tryumfie w Wenecji, i przemknęła przez nie, zbierając po drodze garść entuzjastycznych recenzji. O filmie pisze Klara Cykorz.
To, ile kobiet nie może czuć się w domu bezpiecznie, to jedna z największych patologii XXI wieku. Jednocześnie tak wielu nadal to bagatelizuje, umniejsza krzywdę kobiet, szuka usprawiedliwień i okoliczności łagodzących dla sprawców.
Czy morał płynący z historii wywalczenia przez Polki praw wyborczych brzmi: „pokorne ciele dwie matki ssie”?
Mam ten Kościół katolicki cały czas w lędźwiach. Tam, gdzie powinnam mieć uwolnioną seksualność, mam wstyd i grzech. Pozbywam się tego, ale to jest trauma, a zatem ciężka robota – mówi Monika Strzępka, którą pisowski wojewoda właśnie pozbawił stanowiska dyrektorki warszawskiego Teatru Dramatycznego.
Ewa Piątkowska nie chce już się szarpać z seksizmem w polskim boksie. Nie chce być też twarzą kobiecej rewolucji w sporcie, chociaż miała (i nadal ma) wszystko, żeby się nią stać.
Sekslalki, wciąż jeszcze nieme, stawiają wiele pytań, na które nie mamy jasnych odpowiedzi.