Górnictwo morskie – pieśń przyszłości i requiem dla planety
Ważą się losy podwodnych kopalń. Będziemy też niszczyć nie tylko ląd, ale i dno ziemskich oceanów.
Podczas gdy jedni eksploatują planetę, inni ją sprzątają. Katastrofa klimatyczna wymaga od nas zmian. Zastanawiamy się, jak ich dokonać, by nie stracili na tym najsłabsi.
Ważą się losy podwodnych kopalń. Będziemy też niszczyć nie tylko ląd, ale i dno ziemskich oceanów.
Decydenci teraźniejsi i ludzie budujący wolną Polskę stawiają i postawili na rozwój systemu transportu prywatnego, samochodowego, bo samochód od dekad jest i był obiektem marzeń, fascynacji, symbolem postępu i modernizacji, wolności.
Gdy wpiszemy w wyszukiwarkę hasło „bobry w Polsce”, otrzymamy nie tylko garść informacji przyrodniczych, ale też szereg wyników, które można streścić w słowach: „bóbr europejski, szkodnik pod ochroną prawa”.
Słodkie zwierzątko z jeszcze słodszym jabłuszkiem na grzbiecie to bujda na resorach dla dzieci. Baśń dla dorosłych jest okrutna, krwawa i pełna niespotykanych ofiar.
Czy Olaf Scholz jest zielonym politykiem? Dlaczego profesor Matczak czepia się aktywistek? Na te i wiele innych pytań odpowiadają Wiktoria Jędroszkowiak i Dominika Lasota, gościnie najnowszego odcinka podcastu „Nie ma przyszłości bez równości”.
Budowa zapory w Siarzewie poniżej Włocławka to temat, który ciągnie się od lat. Zwroty akcji w tym projekcie, z genezą jeszcze w epoce głębokiego komunizmu, przypominają meandry dzikiej rzeki, którą ten pomysł ma ujarzmić.
Czym Unia Europejska rozsierdziła Solidarną Polskę? Między innymi wyrokiem orzekającym, że Lasy Państwowe powinny przestrzegać prawa.
Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że katastrofa na Odrze wydarzy się ponownie. Pytanie, czy w ogóle ją dostrzeżemy. Wszak w tej rzece nie ma już co umierać.
„Czuję się okradziona z czekania na wiosnę. Mam wielkie poczucie straty” – mówi Marta Jermarczek-Sitak. „Każda kolejna zima jest tak nieprzewidywalna, że nie wiem, czy pytanie o strach jest konstruktywne. To już chyba tak będzie. Nowa nie-normalność” – dodaje Staszek Łubieński.
Dlaczego musimy pilnie zasypać rowy melioracyjne, aby ponad podziałami nawodnić bagna, torfowiska i rozlewiska, a te, które jeszcze są mokre – zostawić w spokoju?