Był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki…
Brytyjskie rządy długo próbowały zamiatać katastrofalne ekonomiczne skutki brexitu pod covidowy dywan. Teraz wszystko wybucha naraz.
Brytyjskie rządy długo próbowały zamiatać katastrofalne ekonomiczne skutki brexitu pod covidowy dywan. Teraz wszystko wybucha naraz.
Wśród atrakcji: paczki żywnościowe z UNICEF-u, nieodebrane telefony na pogotowie i wyrywanie zęba metodą „zrób to sam”.
Brexit nie pomógł zrealizować trzech głównych fantazji, zapowiedzianych przez jego architektów. Zaszkodził za to Wielkiej Brytanii w kwestii inflacji, wymiany handlowej i inwestycji. Coraz więcej Brytyjczyków dochodzi do przekonania, że nie warto było.
Torysi mają dwoje kandydatów na premiera. Z daleka wyglądają nieźle – ale tylko z daleka.
Na początku września mamy dowiedzieć się, jak zagłosowali torysi i kto zostanie nowym premierem.
Era Johnsona, który całe życie marzył o stanowisku premiera i widział się na Downing Street dwie, a nawet trzy kadencje, kończy się, zanim tak naprawdę się zaczęła. Kończy się brzydko i groteskowo. Johnson odchodzi w niesławie.
Większość piętrzących się problemów premiera Wielkiej Brytanii to odroczone konsekwencje jego własnych decyzji.
Wielka Brytania zna tylko jeden sposób pobudzania PKB: dodawanie pracowników. To samo czynili radzieccy kierownicy, gdy nakazano im zwiększyć produkcję.
Największą chorobą polityki naszych czasów nie jest po prostu nacjonalizm, ale nacjonalizm nostalgiczny: ogarnięty manią „przywrócenia dawnej świetności”.
Wielka Brytania znów dowodzi swojej wyjątkowości: jest jedynym krajem w Europie, który nie zniósł wiz dla Ukraińców.