Porwanie Ryanaira: A co, jeśli Białorusi już nie ma i graniczymy tam z Rosją?
„Albo istnieją nasi niezależni sąsiedzi, albo mamy długą granicę z autorytarną i nieobliczalną Rosją”. Paweł Kowal w rozmowie z Michałem Sutowskim.
„Albo istnieją nasi niezależni sąsiedzi, albo mamy długą granicę z autorytarną i nieobliczalną Rosją”. Paweł Kowal w rozmowie z Michałem Sutowskim.
Porwanie samolotu ze 177 pasażerami, w tym jednym z najważniejszych opozycjonistów wobec reżimu, wpisuje się w linię postępowania Rosji i Białorusi.
Choć represje wymierzone są przede wszystkim w pokojowo protestujących, jak pokazuje historia Wiaczesława Rahaszczuka, ofiarami padają również przypadkowi przechodnie.
Eurowizja zdyskwalifikowała tegorocznego reprezentanta Białorusi, za powód podając popieranie reżimu Łukaszenki.
Kobiety stanowią ogromną siłę pokojowych protestów w Białorusi. Znalazły się na celowniku reżimu Łukaszenki. Za zabieranie głosu Białorusinki są dyskryminowane, prześladowane i pozbawiane wolności.
Chaotyczne nagrania i obrazy z korytarzy Kongresu służą teraz głowom autorytarnych państw za argument, że USA to nie jest kraj, który może innych pouczać w sprawie demokracji.
Na każdej demonstracji stoi z biało-czerwono-białą flagą. Jest zmorą funkcjonariuszy OMON i milicji.
Tegoroczne protesty łączy progresywny – częściowo pokoleniowy – sznyt połączony ze zmęczeniem niewydolnością systemów politycznych, w tym liberalnej demokracji. Pisze Kaja Puto.
O utrzymujących się i o zdławionych protestach, o związkach zawodowych i o koronawirusie Agata Kowalska rozmawia z Andrzejem Poczobutem.
Przestaję wątpić, czy moi rodacy dadzą radę, bo wydaje się, że od rewolucji nie ma już odwrotu.