Uległość: Ukraina walczy, wolnościowcy kręcą nosem
Łukasz Warzecha jest tylko najgłośniejszym z całej plejady wolnościowych komentatorów, którzy po 24 lutego stali się tak zwanymi realistami.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
Łukasz Warzecha jest tylko najgłośniejszym z całej plejady wolnościowych komentatorów, którzy po 24 lutego stali się tak zwanymi realistami.
Było jedno zdjęcie, które utkwiło mi w pamięci. Nie mogłam się od niego oderwać. Na jednym z przejść granicznych do Republiki Mołdawii matka z dzieckiem opuszczała Ukrainę. Mały chłopiec trzymał pod ramieniem małą roślinkę doniczkową.
Nobla dla rosyjskiego Memoriału i Białorusina Bialackiego skrytykował Mychaiło Podolak, doradca prezydenta Zełenskiego. To błąd.
Od pomysłu do realizacji minęło 21 lat. Tylko czy Baltic Pipe nie rozwiązuje problemów z początku wieku? Podcast Michała Sutowskiego.
Jak tak dalej pójdzie, za kilkanaście lat Elon Musk z Jeffem Bezosem będą decydować o granicach państw i modelu ich rządów.
Najwięcej siły ma się w sytuacji, kiedy nie ma się nic do stracenia poza własnym życiem.
Nawet gdy elity polityczne wykażą zdolność strategiczną, jak w przypadku Baltic Pipe, to okazuje się, że zdolności tej nie towarzyszy strategiczna wyobraźnia.
Istnieje ryzyko, że praca osób z Ukrainy, ta płatna i ta nieopłacana, znów zostanie zapomniana na tle europejskich narracji, gdzie Ukraińcy przedstawiani są jedynie jako biorcy pomocy.
Rosjanie masowo uciekają do Gruzji. Część z nich sprzeciwia się Putinowi, ale wielu bezwstydnie domaga się, aby nie przypominano im o wydarzeniach w Ukrainie.
Jedna piąta respondentów biorących udział w głośnym badaniu deklarowała, że życzy sobie zdecydowanego i szybkiego zwycięstwa agresora, a łącznie ku Rosji skłaniała się ponad połowa badanych. WTF Słowacjo?