Na ławie oskarżonych wylądowało piętnastu funkcjonariuszy policji. Tego nie dało się już obronić opowieściami o kilku czarnych owcach – mówi Justin Fenton, autor książki „Miasto jest nasze”, w rozmowie z Dawidem Krawczykiem.

Na ławie oskarżonych wylądowało piętnastu funkcjonariuszy policji. Tego nie dało się już obronić opowieściami o kilku czarnych owcach – mówi Justin Fenton, autor książki „Miasto jest nasze”, w rozmowie z Dawidem Krawczykiem.
Kto zrozumie, co się wydarzyło w Nikan, ten może nie będzie znał dat, faktów, nazw i nazwisk, ale całkiem sporo zrozumie z chińskiej przeszłości. Kinga Dunin czyta „Trylogię wojen makowych” i „Babel” Rebekki F. Kuang.
Trzeba wykonać absolutnie bazową, a zaniedbaną dotychczas pracę, która pokazałaby ogrom niejawnych śladów żydowskiego doświadczenia w kanonicznych elementach kultury – mówi literaturoznawca Piotr Sadzik.
Demokrację można ustanowić tylko dzięki nowej redystrybucji. Thomas Piketty nie odpowiada na pytanie: kto ma tego dokonać.
Róże w haśle „chleba i róż” można odczytać jako jawne odrzucenie poglądu, że drugą połowę ludzkich potrzeb stanowi religia – i jako propozycję zastąpienia jej uciechami nie świata przyszłego, lecz doczesnego.
Jeśli jesteś w ciąży, w której lekarz wykryje poważne wady płodu, wiedz, że na Polskę nie możesz od tej pory liczyć. – Nasze państwo kompletnie oblewa egzamin ze wsparcia osób w takiej sytuacji, na każdej płaszczyźnie – mówi Daria Górka, autorka „Piekła kobiet PL”.
Jeżeli należysz do nisko lub średnio wykwalifikowanych pracowników fizycznych lub umysłowych, AI z czasem wpłynie na obniżenie twoich dochodów i zabierze ci pracę.
Czytam to i nawet się nie oburzam, raczej dziwię: łomatko, to jeszcze takiego mamuta wygrzebanego z patriarchalnej zmarzliny można gdzieś spotkać? Kinga Dunin o „Radiu Noc” Jurija Andruchowycza i „Mieście zwanym samotnością. O Nowym Jorku i artystach osobnych” Olivii Laing.
Wciąż pokutuje przekonanie, że zaburzenia odżywiania to nie choroba, tylko wybór. Z Klaudią Stabach, autorką książki „Głodne. Reportaże o (nie)jedzeniu”, rozmawia Dawid Krawczyk.
„Jak płakać w miejscach publicznych” Emilii Dłużewskiej to jeszcze jedna cegiełka do budowy gmachu kultury terapii.
Ludowe sceny prezentujące Zagładę nie zostały uznane za część zbioru „reprezentacji Holokaustu w sztukach wizualnych”.
Półtora miesiąca duszenia się w worku powodowało dyskomfort: wstrząsające, ale stałem bez worka niemal z poczuciem winy, choć to mój przyszły dręczyciel kazał mi go zdjąć. Już wtedy dotarło do mnie, jak bardzo się zmieniłem, choć moja droga przez Izolację dopiero się zaczynała.