Krastew koncentruje się na tym, co najbardziej powinno nas dziś niepokoić, wywracając przy tym „oczywiste oczywistości”.

Krastew koncentruje się na tym, co najbardziej powinno nas dziś niepokoić, wywracając przy tym „oczywiste oczywistości”.
I to nie tylko te, które opowiedziały się po stronie republikańskiej. Wszystkie kobiety. „Uśpiony głos” przypomina nam o tym dobitnie.
W swoim czasie, tzn. w drugiej połowie lat 80., powieść Czecha Jana Pelca „…będzie gorzej” była mityczna.
Brak sensownej literatury środka da się wyjaśnić sposobem, w jaki funkcjonuje nasz niedorozwinięty rynek książki.
Chodzi o to, żeby udowodnić swoją przynależność do inteligencji.
Rzadko przez usta krytyków przechodzi określenie „mistrzyni prozy”.
Stawałam się w powieściach jeszcze jednym bohaterem i wymyślałam, co było dalej.
Zastanawiając się, czemu jej nie ma, myślę o tradycjach, mentalności – ale też o pieniądzach.
Stefano Liberti nie redukuje imigranckiego dramatu do scen z ośrodka na Lampedusie.
„The Wire” to grecka tragedia o amerykańskiej podklasie wykluczonych, o Ameryce, która została w tyle.
Zapis w biuletynie kroniki łódzkiego getta z 1942: „Pierwsze dwadzieścia dni września piękne i słoneczne, tylko parę przelotnych opadów”.
Wzruszają Cię „mitologie miejsca”? A szczególnie Gdańska, jako miejsca spotkania wielu kultur zgodnie współżyjących i wytwarzających piękną różnorodność?