Wielka armia płodów [o książce Marcina Kościelniaka]
W moim domu Tadeusz Mazowiecki czy o. Salij byli autorytetami, dobrymi, mądrymi osobami. Nikt mi nie powiedział, że prawa kobiet mają w dupie, bo też nikt się tym nie przejmował, nie był to żaden temat.
