🌡️ Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opublikowało rozporządzenie wprowadzające pierwsze ogólne limity temperatur, przy których część prac będzie musiała zostać czasowo wstrzymana.
🥵 Kolejne lata przynoszą w Polsce coraz częstsze i dłuższe fale upałów, które zwiększają ryzyko dla osób pracujących na zewnątrz oraz w halach i innych słabo chłodzonych pomieszczeniach.
👷 Związki zawodowe od lat domagały się bardziej precyzyjnych przepisów dotyczących pracy w wysokich temperaturach. Podkreślają jednak, że nowe regulacje pozostawiają wiele wyjątków i mogą rodzić spory o ich stosowanie.
Upał, ponad trzydzieści stopni w cieniu. Na klatce schodowej dwóch dostawców próbuje uporać się ze wniesieniem po schodach ciężkiej pralki. Mówią, że to jeszcze nic, bo w kabinie samochodu mają ponad 40 stopni.
Od lat trwa walka o ustalenie górnych limitów temperatury, przy których można pracować. Polska nie jest gotowa na zmiany klimatyczne, co ma odzwierciedlenie w prawie, ale także np. w konstrukcji budynków mieszkalnych, części biur czy hal fabrycznych. Kiedyś priorytetem było, żeby ludzie nie zamarzali, dziś równie ważne staje się to, żeby się nie ugotowali.
Problem polega na tym, że tego lata w Polsce wciąż nie obowiązuje ogólna maksymalna temperatura, po przekroczeniu której zatrudniający automatycznie musi wstrzymać pracę. Temperatury 28 °C (w pomieszczeniach) i 25 °C (na otwartej przestrzeni) uruchamiają przede wszystkim obowiązek zapewnienia napojów, ale nie zakaz wykonywania pracy.
Praca w upale. BHP kończy się na obowiązkowej wodzie
Poza tym obowiązkiem istnieją również inne wymagania wynikające z przepisów BHP. Nie są one jednak precyzyjne, co prowadzi do sporów interpretacyjnych. W pomieszczeniach zatrudniający odpowiada między innymi za zapewnienie odpowiedniej wymiany powietrza, utrzymywanie urządzeń wentylacyjnych i klimatyzacyjnych w sprawności i czystości (nie oznacza to obowiązku instalowania klimatyzacji) oraz zabezpieczenie stanowisk przed nadmiernym nasłonecznieniem, na przykład za pomocą rolet lub żaluzji. Przy pracy na zewnątrz ocena ryzyka powinna uwzględniać promieniowanie słoneczne, co może wymagać zapewnienia nakryć głowy, odpowiedniej odzieży, ochrony skóry, możliwości odpoczynku w cieniu, zmiany godzin wykonywania pracy lub rotacji pracowników.
– Pracodawcy nie zawsze stosują się do obowiązujących przepisów. Mam wrażenie, że traktują je trochę zbyt lekko. A przecież jeżeli na stanowisku pracy temperatura przekracza 28 stopni i jest to spowodowane warunkami atmosferycznymi, pracownikom należą się nieodpłatnie napoje. To jest obowiązek pracodawcy – mówi Renata Górna z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
– Pracodawca ma różne możliwości organizacyjne czy techniczne. Może wprowadzić rotację pracowników, zmienić godziny pracy tak, żeby przypadały na chłodniejszą część dnia, albo zaczynać pracę wcześniej, zamiast wykonywać ją w największym upale, między jedenastą a piętnastą. We współpracy ze związkami zawodowymi można wypracować takie rozwiązania – podkreśla związkowczyni.
Na niejednoznaczność zapisów zwraca również uwagę Jakub Grzegorczyk z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza: – W obecnych przepisach rzuciło mi się w oczy to, że jedyne twarde zobowiązanie pracodawcy to ta nieszczęsna woda, a skrócenie czasu pracy czy dodatkowe przerwy są opcjonalne. A woda nie pomoże, gdy siedzisz, jak ja w ubiegły weekend, w bagażniku samolotu z wiertarką i po trzech wywierconych otworach myślisz, że zemdlejesz. A ja i tak mam względnie dobrze, bo hangar jest duży i często otwarty, więc jak wieje, to mam przewiew, a do środka samolotu można wziąć dodatkowo wiatrak. Tylko wtedy wieje na ciebie, więc potem dzień-dwa i jesteś przeziębiony. Ale wiele kolegów i koleżanek z innych zakładów pracuje w blaszanych magazynach czy halach bez klimatyzacji. W przypadku grubych i sztywnych ubrań roboczych, gdzie nie ma wywietrzników, to jest dramat. Chwila i jesteś cały mokry.
Praca w halach i biurach to jedno. Wiele osób pracuje w trudnych warunkach w terenie, także na podstawie umów cywilnoprawnych, jak na przykład kurierzy czy dostawcy.
– W różnych aplikacjach platformowych działa mechanizm, który polega na tym, że kiedy pogoda jest zła, stawki są wyższe. To może sprawiać problemy, bo niejako zachęca ludzi, by pracowali więcej. Jeżeli ktoś chce skorzystać z tych dobrych stawek, to często będzie się w trudnych warunkach pogodowych dodatkowo mobilizował. W całej branży brakuje regulacji dotyczących czasu pracy – mówi Stanisław Kierwiak z OPZZ Konfederacji Pracy kurierów w Pyszne.pl.
Nowe przepisy o pracy w upały. Limity temperatur, ale z licznymi wyjątkami
W lipcu ministra rodziny, pracy i polityki społecznej wydała długo oczekiwane rozporządzenie wprowadzające nowe zasady pracy podczas upałów.
– Rozporządzenie przewiduje m.in. wprowadzenie maksymalnych progów temperatury, przy których wykonywanie określonych rodzajów prac będzie musiało być czasowo wstrzymywane: 35°C w pomieszczeniach pracy i 32 °C na otwartej przestrzeni – tłumaczy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Ostatnia fala upałów, najgroźniejsza w historii Polski, dobitnie pokazała, że regulacje są konieczne. Wszyscy potrzebujemy bardziej klarownych przepisów – podkreśla.
Warto jednak podkreślić, że limit 32 °C dotyczy wyłącznie ciężkiej pracy fizycznej na otwartej przestrzeni, czyli takiej generującej w ciągu zmiany wydatek energetyczny przekraczający 1500 kcal u mężczyzn i 1000 kcal u kobiet. Regulacja wprowadza też niższe progi temperatury, po których przekroczeniu pracodawca będzie zobowiązany do zastosowania rozwiązań technicznych lub organizacyjnych. W pomieszczeniach będzie to 28 °C, a w przypadku ciężkiej pracy fizycznej 25 °C. Natomiast przy każdej pracy wykonywanej na otwartej przestrzeni obowiązek zastosowania rozwiązań organizacyjnych pojawi się już po przekroczeniu 25 °C. Mogą one obejmować dodatkowe przerwy, skrócenie czasu pracy lub zmianę godzin jej wykonywania.
Umowy cywilnoprawne i B2B. Czy nowe przepisy ochronią wszystkich pracujących?
Co z osobami pracującymi na umowach cywilnoprawnych lub B2B? – Nowe regulacje takie osoby również obejmą. Jak wyraźnie precyzuje Kodeks pracy, obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków pracy dotyczy także osób wykonujących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy, a także osób prowadzących na własny rachunek działalność gospodarczą w zakładzie pracy – precyzuje ministra.
Wątpliwości ma Stanisław Kierwiak z Konfederacji Pracy: – Trzeba zwrócić uwagę, jak te przepisy będą stosowane w praktyce w przypadku umów śmieciowych. Pojawia się pytanie, czy przekroczenie maksymalnej temperatury i wstrzymanie pracy nie będzie się wiązało ze wstrzymaniem wynagrodzenia. Niby przewidziano jakieś rozwiązania, ale to nie jest taka sytuacja jak przy umowie o pracę, kiedy pracodawca musi zapłacić pracownikowi także wtedy, gdy praca nie może być kontynuowana ze względów BHP.
Rozporządzenie wejdzie w życie dopiero w przyszłym roku. Na pewno pojawią się spory o jego praktyczne zastosowanie. Związki zawodowe krytykują między innymi szeroki zakres prac wyłączonych spod maksymalnych limitów temperatury, a tym samym z obowiązku wstrzymania pracy po ich przekroczeniu. Chodzi między innymi o pracę w ruchu ciągłym, transport i komunikację, ochronę osób i mienia, rolnictwo i hodowlę, gastronomię, zakłady hotelarskie, gospodarkę komunalną, część placówek ochrony zdrowia i pomocy społecznej oraz działalność w zakresie kultury, oświaty, turystyki i wypoczynku. Nie oznacza to jednak automatycznego wyłączenia tych prac spod pozostałych obowiązków związanych z ochroną pracowników przed wysoką temperaturą.
OPZZ pozytywnie przyjęło opublikowanie rozporządzenia, o którego wprowadzenie zabiegało od wielu lat. Jednocześnie Renata Górna zwraca uwagę na jego ograniczenia:
– W opinii podkreślaliśmy, że katalog wyjątków był zbyt szeroki. Zobaczymy w praktyce, jak ta ochrona pracowników będzie funkcjonowała. Jeszcze raz warto przypomnieć, że pracodawca ma wiele możliwości zmiany trybu pracy. Trzeba tylko podjąć wysiłek i zorganizować, wspólnie ze związkami zawodowymi i służbą BHP, bezpieczną pracę – zauważa Górna.
W regulacji nie zapisano także, że skrócenie pracy albo jej wstrzymanie nie może obniżać wynagrodzenia. Taką zasadę resort wywodzi z ogólnych przepisów, ale związki postulowały, żeby zapisać to wprost, by uniknąć sporów interpretacyjnych. Zatrudniający nie musi też zawrzeć ze związkami zawodowymi wiążącego porozumienia. Ma przeprowadzić konsultacje z pracownikami w ramach komisji BHP, a jeżeli komisja nie działa, zastosować tryb przewidziany w Kodeksie pracy.
Pracownicy jednak nie chcą czekać na idealne przepisy. W sytuacji, gdy warunki pracy stwarzają zagrożenie z powodu temperatur, proponują swego rodzaju „strajk klimatyczny”.
– W takich sytuacjach od dłuższego czasu Inicjatywa Pracownicza zachęca pracowników, żeby w oparciu o art. 210 Kodeksu pracy przerywali pracę i udawali się do pomieszczeń klimatyzowanych. Ten przepis można uznać za podstawę prawną do takiego „strajku klimatycznego”. Pracownik lub pracownica mogą przerwać pracę, gdy jest zagrożone ich życie lub zdrowie – przypomina Jakub Grzegorczyk.
Rozporządzenie niewątpliwie jest potrzebne. Pytanie tylko, jak wpłynie na warunki pracy na przykład spotkanych przeze mnie dostawców pralki. Czy ich praca zostanie zaliczona do transportu, a tym samym wyłączona spod maksymalnych limitów temperatury? A jeśli pracują na zleceniu albo prowadzą działalność gospodarczą, czy będzie jasne, który podmiot odpowiada za organizację ich pracy? I czy skorzystanie z tych rozwiązań nie będzie dla nich oznaczało utraty części zarobku? Dopiero praktyka pokaże, czy nowe przepisy przyniosą im prawdziwą ochronę, czy pozostanie im przede wszystkim butelka wody.








!["Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]" Dominika Lasota](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/04/odwagi-plomienie-okladka-173x267.jpg)

Komentarze
Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. U nas możesz wziąć udział w sensownej dyskusji. Ale najpierw zapoznaj się z jej regulaminem!