To nie stan wyjątkowy, to poligon polskiej przyszłości
Być może w najbliższych miesiącach zrozumiemy, że nie można mieć skandynawskiej ochrony zdrowia za polskie składki i wynagrodzenia, a etos nie zastąpi masek ochronnych.
Kto ma prawo się leczyć, a kto czeka w kolejce.
Być może w najbliższych miesiącach zrozumiemy, że nie można mieć skandynawskiej ochrony zdrowia za polskie składki i wynagrodzenia, a etos nie zastąpi masek ochronnych.
Polski rząd ma coraz mniej czasu.
Tak wygląda praca w dobie pandemii. Tak wygląda pandemia w świecie, w którym zyski liczą się bardziej niż ludzie.
Ani Trump, ani amerykańska służba zdrowia nie są gotowi na to, co mogą przynieść następne tygodnie.
Izolacja nie służy do tego, by nas – w miarę zdrową większość społeczeństwa – chronić przed śmiertelnym zagrożeniem, ale żeby tych, którzy są w grupie ryzyka, chronić przed nami, którzy moglibyśmy wirusa roznosić.
Być może kryzys związany z koronawirusem przyniesie refleksję, że państwo nie jest narzędziem opresji, lecz troski i opieki. I że warto dbać o jego instytucje.
Od skuteczności państwa zależy, czy nie zaczniemy setkami umierać.
Świadome rodzicielstwo to jedno z podstawowych praw człowieka – mówi posłanka Razem Marcelina Zawisza.
W viralowym poście na Facebooku ekspert ds. chorób zakaźnych dr Abdu Sharkawy z Toronto apeluje o zastąpienie zbiorowej paniki zdrowym rozsądkiem, umiarem i ludzką empatią.
Epidemia SARS z 2003 roku i obecny koronawirus sięgają tzw. mokrych targowisk w Chinach – bazarów, gdzie żywe zwierzę kupowane przez klienta jest zabijane na miejscu.