Krawiec: Moje noce są piękniejsze niż wasze dni
Zofia Krawiec ogląda wystawę „Kurtyna w górę” w BWA Wrocław, poświęconą rave’om, brytyjskiej scenie klubowej i transformacji życia nocnego od czasów Thatcher.
Zofia Krawiec ogląda wystawę „Kurtyna w górę” w BWA Wrocław, poświęconą rave’om, brytyjskiej scenie klubowej i transformacji życia nocnego od czasów Thatcher.
Donald Tusk, jak kiedyś Beata Szydło, z odwagą wchodzi w błoto. Ale kiedy ona pokazywała, że jesteśmy dzielni, ale samotni, Tusk pokazuje, że solidarnie stoi za nami Unia Europejska.
Atakują podejrzanych i świadków, dorosłych, dzieci, ludzi płci wszelakiej. Czasem za oddanie moczu w krzaki, czasem za fifkę w trawie nieopodal.
W największym stopniu wybory samorządowe przegrali ci wrocławianie, którzy czekali na zmianę. Zamiast szansy na nowe otwarcie zostali postawieni przed dramatycznym wyborem.
„Czytam opowieści z mchu i paproci od kont typu sebek123, że ktoś, kto się odważył i stanął w obronie ofiary przemocy, w efekcie osierocił dwójkę dzieci. Na szczęście nie brakuje też osób, które w podobnych sytuacjach robiły, co mogły, by pomóc ofiarom”.
Hymn Ukrainy wykonuje Alyona Omargaliyeva. Za jej plecami, w narożniku, stoi Usyk. Wielu osobom płyną łzy po policzkach. Śpiewają cicho, przez ściśnięte gardło.
Postawa Jacka Sutryka i magistratu, sprowadzająca media społecznościowe do aparatów propagandy sukcesu, jest co najmniej rozczarowująca. Ale też demoralizująca, spychająca jednych w objęcia szkodliwego populizmu, a innych w otchłań bezsilności i bierności.
Modowe koncerny produkują za dużo, napędzają konsumpcję, wspierają wyzysk, a jednym z najskuteczniejszych sposobów na zatrzymanie tego jest bojkot.
Mogło być topornie (nawet jeśli słusznie) i z inteligencką dystynkcją wobec skołtunionego polactwa. Ale nie jest. UWAGA: tekst zawiera spoilery.
Licealiści spod Wrocławia wstają o piątej, żeby dotrzeć na lekcje. Jak ktoś ma daleko do szkoły, to zostaje mu mniej czasu na naukę i na odpoczynek.