Cześć i chwała dezerterom
Z jednostkowych historii nic nie wynika. Pokazują tylko, że podręcznikowa historia jest jeszcze bardziej okrutna, niż spisano.
Z jednostkowych historii nic nie wynika. Pokazują tylko, że podręcznikowa historia jest jeszcze bardziej okrutna, niż spisano.
Chociaż znalazłem się w niezwykle przyjaznym środowisku wśród całej milionowej armii, po tym, co tu zobaczyłem, moja motywacja do ochrony kraju została poważnie nadwątlona.
Jak to się stało, że malunek pokazujący pokój na Ziemi i ludzi dobrej woli stał się w Polsce kontrowersyjny? Tak kontrowersyjny, że wójt czuje, że musi się z niego tłumaczyć.
Działania Hutich są przemyślane i dobrze zaplanowane. Oni mają swoją wizję i czas. Nic nie muszą i przed nikim nie odpowiadają.
Pamiętajmy, że Rosja cofa się wyłącznie wtedy, kiedy stoi na skraju katastrofy. W tym przypadku tą krawędzią może być przegrana wojna, utrata terytorium i kryzys gospodarczy – mówi Agnieszka Bryc, doktorka nauk o polityce.
Macierewicz chciał mieć swój wierny korpus oficerski, który go będzie kochał – a Błaszczak chciał mieć maszynkę propagandową do realizacji celów partyjnych, która nie będzie miała nic do powiedzenia – mówi Edyta Żemła, autorka książki „Armia w ruinie”.
Prężenie wojskowych muskułów to tylko chwilowy oddech dla władzy, przysłaniający realne problemy, które ujawnił wtorkowy wypadek na warszawskim Mokotowie, w którym zginęły 2 osoby, a 4 inne zostały poważnie ranne.
Dziewczyny w nocy na wiejskiej drodze, obrażając żołnierzy, ujawniły pęknięcie między wizją służb, którą próbuje narzucić nam rząd, a rzeczywistym problemem, jaki mamy z formacjami siłowymi.
Rząd dopuścił do rzeczy ogromnie niebezpiecznej, a zrobił to, by przykryć brak kompetencji służb wobec skomplikowanej sytuacji na granicy. Poświęcił praworządność, prawa człowieka, przyzwoitość.
Wizytę Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie oraz jej konsekwencje podsumowuje Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.