Biden przyniósł pokój, choć wojny i tak miało nie być
Rozmowa z byłym ambasadorem RP w Moskwie, Włodzimierzem Marciniakiem.
Imperium wolności i nierówności.
Rozmowa z byłym ambasadorem RP w Moskwie, Włodzimierzem Marciniakiem.
Czasami, kiedy nie jestem aż tak wkurzona na z roku na rok coraz bardziej „moich” Amerykanów, jest mi ich strasznie żal.
Nie da się walczyć z takimi zjawiskami jak rasizm, odłączając je od szerszego kontekstu politycznego i systemowego, jakim jest kapitalizm – mówi Przemysław Wielgosz, autor książki „Gra w rasy. Jak kapitalizm dzieli, by rządzić”.
Jak elity wczesnego kapitalizmu w odpowiedzi na zaostrzającą się walkę klas stworzyły rasy. Fragment książki Przemysława Wielgosza „Gra w rasy. Jak kapitalizm dzieli, by rządzić”.
Najbogatsze kraje świata miały kilkanaście lat na sfinansowanie transformacji klimatycznej w krajach najbiedniejszych. Zasada dobrowolności się nie sprawdziła.
Kyle Rittenhouse „poczuł się zagrożony”, więc zastrzelił dwie osoby z karabinu, którego nie miał prawa posiadać. Sąd właśnie go uniewinnił.
Politycy wyszli z założenia, że nadal będziemy robić to, co do nas należy, bo zawsze tak było. Bo mieliśmy nadzieję na przyszłość. Ta nadzieja właśnie zgasła.
Według amerykańskiej prawicy ludzie nie muszą nic robić, by ratować środowisko, bo wkrótce i tak na Ziemię powróci Chrystus.
Na szczycie klimatycznym w Glasgow Biden wypadł nieprzekonująco. A jak inaczej miał wypaść?
Kto tu jest niepoważny: Greta Thunberg i młodzież strajkująca dla klimatu czy wsłuchani w głos lobbystów panowie w gabinetach?