Pierwszy tydzień Trumpa
Pierwszy tydzień z Trumpem dowodzi, że skrajnie prawicowe rządy potrafią radykalnie zmieniać kraj. Dlaczego tylko one?
Imperium wolności i nierówności.
Pierwszy tydzień z Trumpem dowodzi, że skrajnie prawicowe rządy potrafią radykalnie zmieniać kraj. Dlaczego tylko one?
To Europa, a nie Chiny, ma powody do rozpaczy w obliczu perspektywy wprowadzenia zaporowych ceł na import do USA.
„Są tylko dwie płcie” – ogłosił Trump, czarny pastor zagrzewał do śpiewów na cześć nowego prezydenta, a Elon Musk hajlował. Od teraz będzie jeszcze ciekawiej.
Trump chciał kupić wyspę od Danii już w trakcie swojej pierwszej kadencji. Wcześniej podobny zakup USA negocjowały w 1867 roku. Czemu Trump wraca do tematu?
„Żaden lewak, żaden międzynarodowy socjalista, żaden komunista nigdy nie zostanie wysłuchany”.
Amerykanie najpierw stworzyli współczesny kształt relacji ekonomicznych na świecie, a teraz oskarżają inne państwa, że niektóre aspekty Pax Americana są dla nich niekorzystne. Trudno o większą hipokryzję.
W filmowej historii Boba Dylana „kompletnie nieznany” pozostaje kontekst. Jak gdyby Dylan pisał swoje piosenki w kulturowej i politycznej próżni.
Izrael spróbuje opóźniać porozumienie z Hamasem tak długo, jak się da, i zerwie je, gdy znajdzie okazję, by obwinić Hamas o to samo.
Elity polityczne USA zupełnie nie są zainteresowane stanem edukacji w kraju. Dlatego wykształconych pracowników ściąga się z zagranicy.
Kalifornia płonie, a Donald Trump mówi: „wierć, skarbie, wierć!”, naciskając na odwrócenie procesu dekarbonizacji i wiercenia tak, jakby katastrofy nie było.