„Dojrzałe i płodne”. Prawica wciąż chce wydawać dziewczynki za mąż
Kiedy rodzina wydaje za mąż trzynastoletnią dziewczynkę, ona nie może złożyć wniosku o rozwód – bo jest dzieckiem.
Imperium wolności i nierówności.
Kiedy rodzina wydaje za mąż trzynastoletnią dziewczynkę, ona nie może złożyć wniosku o rozwód – bo jest dzieckiem.
Zadanie, przed którym stoi dziś lewica, to nie besztanie Trumpa za popełnioną zbrodnię (której można się było spodziewać), ale refleksja nad tym, dlaczego „rewolucja boliwariańska” w Wenezueli poniosła tak dotkliwe fiasko.
To, jak administracja Trumpa przeszarżowała z przemocą w walce z nielegalną migracją, będzie jednym z kilku kamieni młyńskich u szyi republikanów w wyborach połówkowych. Podobnie jak wypowiedzi Vance’a na temat Renee Good w następnych wyborach prezydenckich.
Numery telefonów, adresy mailowe, dane o rodzinie i miejscu pracy oraz dostęp do kont społecznościowych – tyle trzeba będzie ujawnić, by wjechać do USA bez wizy. Ameryka nie chce u siebie turystów, a turystom też się odechciewa.
Inwigilacja, kosztowne podarki od Rosjan i szejków czy zabijanie uczestników Marszu Niepodległości sprawiłyby, że Polska by zapłonęła. Tymczasem gdy to samo robi Trump, przez polską prawicę jest wychwalany pod niebiosa.
Kiedy Trump patrzy na Grenlandię, widzi towar: po ile to? Może kupi, a może weźmie siłą. Oby nie zaczął zerkać na Polskę, bo nasi politycy wycenią nas jak prywatyzowane w latach 90. przedsiębiorstwa.
Interwencje militarne USA mają długą historię, a uprowadzenie Nicolasa Maduro nie wygląda przy nich nazbyt brutalnie. Cel jest zawsze ten sam: ktokolwiek będzie rządził po przewrocie, decyzje gospodarcze mają podejmować amerykańskie korporacje.
Palantir to amerykańska firma wyspecjalizowana w użyciu AI do analizy wielkich baz danych dla policji, wojska i wywiadu. Właśnie oddajemy jej budowę naszego cyberbezpieczeństwa narodowego. Ale czy wiemy, jakie ma ona cele i na jakich ideałach jest ufundowana? Przeczytałem książkę prezesa Palantira, żebyście wy nie musieli.
Ten, kto obstawił na tzw. platformach predykcyjnych, że Maduro zostanie odsunięty od władzy jeszcze w styczniu, zgarnął majątek. Na nielegalnych do niedawna w USA serwisach można też zarobić obstawiając czystki etniczne, bombardowania Gazy bądź Libanu przez Izrael czy zdobycie konkretnych ukraińskich wiosek i miast przez Rosję.
3 stycznia obudziliśmy się w nowej rzeczywistości – wbrew prawu międzynarodowemu USA porwały prezydenta Wenezueli, zabijając przy tym 80 osób. O co chodzi Trumpowi? Co oznacza ten atak dla Wenezueli, Ameryki Łacińskiej i świata? I kim, do cholery, jest Delcy Rodríguez?