Warufakis: Niech na rosyjskich oligarchach lustracja się nie kończy
Czy saudyjscy książęta nie są oligarchami? Czy amerykańscy nafciarze są jakimś cudem moralnie lepsi od właścicieli Rosnieftu i Gazpromu?
Wyspy rozdarte między Ameryką a Europą.
Czy saudyjscy książęta nie są oligarchami? Czy amerykańscy nafciarze są jakimś cudem moralnie lepsi od właścicieli Rosnieftu i Gazpromu?
Wielu głosi teraz, że postawa antywojenna jest oznaką słabości. Przeciwnie. Jak najszybsze przerwanie wojny to najważniejsza rzecz, jaką trzeba w tej chwili zrobić.
Najbogatsi Europejczycy i Amerykanie czują większą solidarność z rosyjskimi oligarchami niż z Ukraińcami ginącymi w obronie swojego kraju.
W sensie politycznym rządy Borisa Johnsona już się skończyły.
Julian Assange otrzymał jeszcze jedną szansę uniknięcia ekstradycji. Najwyższy czas zwrócić mu wolność.
Rząd Tony’ego Blaira zajmował się przede wszystkim realizacją własnych interesów, dbając przy tym o własną skórę.
Kazachska klasa rządząca ma w Londynie luksusowe nieruchomości warte ponad 530 mln funtów.
Polscy liberałowie domagają się od młodych ludzi gotowości do pracy po 16 godzin dziennie. Tymczasem w Kanadzie firma Eidos Montreal przechodzi na czterodniowy tydzień pracy. I nie oni jedyni.
Oto co się dzieje, kiedy w kraju nagle zabraknie 100 tysięcy kierowców ciężarówek i cystern, a władze twierdzą, że nie ma powodów do paniki.
Ile to się od Ziemkiewicza i jemu podobnych nasłuchaliśmy o tym, że każde państwo ma mieć prawo do decydowania o swoim losie, własnych granicach. No i co? No i Wielka Brytania pokazała Ziemkiewiczowi, co to jest suwerenność.