Po co walczyć o rzekę?
Daniel Petryczkiewicz opowiada nam, co sprawia, że ktoś poświęca lata swojego życia niewielkiej, lokalnej rzece.
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
Daniel Petryczkiewicz opowiada nam, co sprawia, że ktoś poświęca lata swojego życia niewielkiej, lokalnej rzece.
Na koniec wieku typowy sztorm będzie zalewać niektóre dzielnice Gdańska, a Żuławy będą zalane całe. Półwyspu Helskiego być może nie da się uratować. Musimy w Polsce zacząć stawiać sobie pytanie: co będziemy chronić, a czego nie.
Cuchnie tu tak bardzo, że żołądek podchodzi do przełyku. Ale jeśli chcecie zobaczyć jeden z najważniejszych symboli rodzimej przyrody, to łatwiej wypatrzycie go na wysypisku śmieci niż na polskiej wsi „sielskiej, anielskiej”.
W ostatniej dekadzie europejskie huty zwijały swój potencjał produkcyjny, za to azjatyckie się z każdy rokiem rozkręcały. Unia Europejska zamierza zacząć chronić swój rynek, jednak w tym momencie będzie to już raczej redukcją szkód.
Polska w krótkim czasie rozbudowała potencjał odnawialnych źródeł energii. Tymczasem za magazynowanie nadwyżek prądu zabiera się na poważnie dopiero teraz.
Choć nie wiemy dokładnie, ile kilometrów rowów osuszających jest w Polsce, to z oficjalnej ewidencji można wyczytać, że lekko ponad 300 tys. kilometrów. To trzy razy więcej niż kilometraż wszystkich polskich rzek. Tyle, ile wynosi odległość Ziemi od księżyca.
W wewnętrznej polityce Chin dużo się dzieje, a najbliższy zjazd ogólnokrajowy KPCh przyniesie największe przetasowanie elit partyjnych od zakończenia rewolucji kulturalnej Mao w połowie lat 70. Xi Jinping, wstając rano, nie myśli o relacjach Chin ze Stanami Zjednoczonymi – mówi ekspert ds. chińskiej polityki.
Od polityki klimatycznej po relacje z USA i Rosją – państwa członkowskie coraz częściej ciągną Unię Europejską w przeciwnych kierunkach. Efekt? Wspólnota reaguje późno, ostrożnie i często nieskutecznie.
Zapowiedziane przez prezydenta referendum dowodzi, że traktuje on Polaków jak ludzi niespełna rozumu. Na szczęście jego pozycja ustrojowa jest zbyt słaba, żebyśmy musieli się tym przejmować.
W nowym wideokaście „Jest inba!” spierają się ze sobą Artur Troost i Jakub Majmurek.