Samotność polityczna
Jeśli rzeczywiście przejmujesz się krzywdą zwierząt, prawdopodobnie odczuwasz coś w rodzaju politycznej samotności. Najważniejsza i najgłębsza jest jednak samotność polityczna samych zwierząt.
Jeśli rzeczywiście przejmujesz się krzywdą zwierząt, prawdopodobnie odczuwasz coś w rodzaju politycznej samotności. Najważniejsza i najgłębsza jest jednak samotność polityczna samych zwierząt.
Grypa ptaków dziesiątkuje kury i indyki na fermach przemysłowych. Wirus rozprzestrzenia się błyskawicznie.
Wiele zjawisk przestaliśmy tolerować, choć w przeszłości były przyjętą praktyką. Tak samo powinno stać się z myślistwem – mówi Zenon Kruczyński, autor „Ilustrowanego samouczka antymyśliwskiego”.
Dlaczego zwierzęta się nas tak boją? My, ludzie, doszliśmy do perfekcji w zabijaniu, nawet doprowadziliśmy do wymarcia wielu gatunków, więc tę lekcję z prehistorii zwierzęta sobie dobrze zapamiętały – człowieka trzeba unikać.
Niech politycy i rządy inwestują w rosnące roślinne rynki, nieważne, czy dla własnych ambicji w tym wyścigu, czy z troski o zwierzęta i klimat.
Czy już czas zacząć tropić myśliwych? Oczywiście bez użycia przemocy i wyłącznie rekreacyjnie. Do tego dorzuciłbym warsztaty antydyskryminacyjne i psychologiczne w każdym kole łowieckim.
Kiedy wiceminister Tomasz Rzymkowski mówi, że „zwierzę nigdy nie może być podmiotem praw”, to o ile mówi o obecnym polskim prawodawstwie i nie ma na myśli ludzi, w zasadzie ma rację.
Czy kiedyś w naszym kraju, jeszcze ciekawym przyrodniczo, zamiast śmiercionośnych ambon pojawią się tablice edukacyjne informujące o bioróżnorodności tego miejsca? Jeżeli tak się stanie – to będzie całkiem inny kraj.
25 procent wegan karmi swoje zwierzęta dietą roślinną, a 75 procent z nich byłoby zainteresowanych taką dietą, gdyby mieli pewność, że będzie zdrowa dla ich podopiecznych.
Wydaje ci się, że decyzje – choćby te o eksploatacji zwierząt i lekceważeniu kryzysu klimatycznego – zapadają gdzie indziej? Że to oni są winni, nie ty?