Szramy. Jak niszczymy nasze dzieci
Jak to się stało, że zdehumanizowaliśmy dzieci tak bardzo, że nie wahamy się traktować je jak więźniów?
Jak to się stało, że zdehumanizowaliśmy dzieci tak bardzo, że nie wahamy się traktować je jak więźniów?
Strasznie dużo tutaj kardynałów jak na felieton o pedofilii, ale to naprawdę nie moja wina.
Nie dziwcie się, że księża robią, co chcą, z kim chcą i kiedy chcą, skoro nie ma takiego skandalu pedofilskiego, który spowodowałby wasze wyjście na ulicę.
Jego dotychczasowi pacjenci mają zostać wypisani do 7 listopada.
Cieszę się, że młodzi krzyczą, że są wkurzeni, bo to oznacza aktywność, siłę. Gdyby byli smutni, złamani, niczego by nie zrobili. Rozmowa z Joanną Wowrzeczką.
Wiecie, co jest ważne, kiedy się chodzi do szóstej klasy? Otóż nie należy nigdy dwa dni z rzędu iść tą samą drogą.
Świętować może każdy i wszędzie. Jak? Sprawdźcie sami!
To paradoks, że w kraju, gdzie Matka Boska uchodzi za patronkę, a decydenci wynoszą macierzyństwo pod niebiosa, tak wielu ojców bezkarnie uchyla się od utrzymywania swoich dzieci.
Z punktu widzenia prawicy i Kościoła kluczowe wydaje się unieszkodliwienie najbardziej progresywnej grupy wyborców – nowych pokoleń kobiet.
Epidemia ołowicy, która dotknęła dzieci mieszkające przy hucie Szopienice, przez lata pozostawała wyparta z lokalnej i ogólnopolskiej pamięci.