COVID-19: i co dalej, gospodarko?
Rynki nie potrafią samodzielnie radzić sobie z nagłymi i niespodziewanymi zmianami – takimi jak te, które przyniosła pandemia.
1 procent ludzkości posiada więcej pieniędzy i wpływów niż pozostałe 99 procent. Opowiadamy o świecie z perspektywy tych ostatnich. Piszemy o walce klas, pracy i gospodarce.
Rynki nie potrafią samodzielnie radzić sobie z nagłymi i niespodziewanymi zmianami – takimi jak te, które przyniosła pandemia.
Nierówności zwiększają śmiertelne żniwo epidemii, a epidemia jeszcze bardziej pogłębi nierówności, w miarę jak pozbawione przychodów rządy państw będą cięły budżety i usługi publiczne.
Formalnie Stany Zjednoczone nie są już krajem rasistowskim, ale wciąż panuje tam strukturalny apartheid. Czarni obywatele żyją w zupełnie innym świecie niż biali.
Twórcy i twórczynie dojrzewają do dużych narracji o ojczyźnie.
Po nadchodzącej dekadzie spodziewam się najgorszego. Aby nieco oswoić te lęki, spróbowałem wyobrazić sobie te najbliższe dziesięć lat i napisać ich ponurą kronikę.
Tradycyjnie odezwali się bezrefleksyjni obrońcy wolnego rynku, którzy podniesienie ręki na własność prywatną uważają za delegitymizację protestów.
Tryby ustroju politycznego Stanów Zjednoczonych są dziś nasmarowane pieniędzmi bogatych. Rozmowa z Robertem B. Reichem.
To było znakomite 10 tygodni dla amerykańskich miliarderów. Od wybuchu pandemii przybyło ich w USA szesnastu.
Z twórczynią romskiej restauracji Kóstolda, Anną Várnai, spotykamy się w Peczu na wytwornej, acz podniszczonej ulicy Király.
10 miliarderów z grupy najbogatszych ludzi świata zwiększyło swoje zyski w czasie pandemii o 50 miliardów dolarów w tydzień.