Fabryka jest jak monstrum, które pożera wszystko
Kiedy zaczyna brakować ryb, nie ma co jeść i nie ma za co żyć. Wtedy Afrykanie płyną do Europy. A dlaczego ryb brakuje?
To, co dla jednych jest wyborem, dla innych bywa przetrwaniem.
Kiedy zaczyna brakować ryb, nie ma co jeść i nie ma za co żyć. Wtedy Afrykanie płyną do Europy. A dlaczego ryb brakuje?
Michał Sutowski rozmawia z Ludwiką Włodek.
Okrzyknięcie pielęgniarek bohaterkami nie poprawiło ich warunków pracy. A co mają powiedzieć gosposie i pracownice seksualne?
Jeanine Cummins napisała tę książkę tak tandetnie, że co rusz musi przypominać własnej bohaterce, że jest Meksykanką.
Burhan nie umie czytać ani pisać, ale żeby ocalić pamięć, buduje ze styropianu makiety zabytków zburzonych przez ISIS w Kurdystanie.
Wykształceni w Polsce lekarze i pielęgniarki wyjeżdżają z kraju, a na zagranicznych pracowników opieki zdrowotnej jesteśmy praktycznie w Polsce zamknięci. To się nie może dobrze skończyć.
Niewidomy chłopak wpadł do lodowatej wody, bo nie widział, gdzie postawić stopę, żeby wejść na ponton. Młoda matka została popchnięta i upuściła do wody dziecko.
Papież ogłosił, że nic takiego jak „święte prawo własności” nie istnieje, a przed ubogimi przybyszami z innych kultur mamy obowiązek otworzyć granice. Teraz się zacznie! (Albo nie).
Samoorganizacja w kryzysie przynosi lepsze efekty niż narzucanie rozwiązań z zewnątrz. Jednak do organizacji zarządzanych lokalnie wciąż trafia mniej niż 1 proc. światowych środków.
Wybór tekstów z tygodnia przygotował Michał Sutowski.