Mobilizacja w Ukrainie: porażka państwa czy inaczej się nie dało?
W czwartym odcinku „Z akcentem” Olena Babakova rozmawia z Agnieszką Lichnerowicz, dziennikarką Polskiego Radia i Lechem Wojciechowskim, pułkownikiem rezerwy z Frontline Foundation.
Męskość w kryzysie? Raczej w przebudowie.
W czwartym odcinku „Z akcentem” Olena Babakova rozmawia z Agnieszką Lichnerowicz, dziennikarką Polskiego Radia i Lechem Wojciechowskim, pułkownikiem rezerwy z Frontline Foundation.
Do dziś istnieją wspólnoty ściśle zarezerwowane dla mężczyzn i to właśnie one są jawnie homofobiczne. Tak się jakoś składa, że męskie umiłowanie Boga, narodu lub klubu sportowego łączy się z egzaltowaną ekspresją nienawiści do nieheteroseksualnych mężczyzn.
Influencerzy manosfery szukają w Rosji nie tylko konserwatywnych kobiet, ale też świata pasującego do ich przekonań.
Film Cuskego jest czymś w rodzaju bezpiecznej przestrzeni dla mężczyzn i chłopców, pozytywną propozycją męskości, daleką od toksyn manosfery, idealnym filmem dla synów do obejrzenia w towarzystwie ojców.
Samotność mężczyzn jest realnym problemem społecznym, ale jej przyczyn nie wyjaśniają ani antyfeministyczne narracje, ani indywidualne wybory kobiet.
Łatwo wykpić „obrońców praw mężczyzn” stwierdzeniem, że zazdroszczą kobietom okresu i wskazać, że biologia nie baczy na ideę równości. Ale pomysł przyznania wszystkim osobom płci żeńskiej – i tylko im – dodatkowych 12 dni urlopu menstruacyjnego jest niesprawiedliwy także wobec nich samych.
W recenzjach książki Michała Gulczyńskiego „Mężczyźni. O nierówności płci” ze strony lewicowej powiedziano wszystko oprócz jednego. Nadal nie wiemy, co lewica ma do zaproponowania w tym temacie i dlaczego obecna strategia, o ile jakaś istnieje, jest niewystarczająca.
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Patrycja Wieczorkiewicz i Jakub Chabik.
Kiedyś sfrustrowany chłopak zbierał kolegów i zakładał kapelę. Dziś siedzi samotnie i nagrywa trzygodzinny redpillowy odcinek o „hipergamii kobiet”.
Najlepszym sposobem na usunięcie ze społeczeństwa nadmiaru mężczyzn zawsze była wojna. Rolę mięsa armatniego mężczyźni grają znacznie dłużej, niż im się wydaje, bo już piąte milenium. Im prędzej to zrozumieją, tym lepiej.