Do koleżanek i kolegów, lubelskich animatorów kultury
Lublinianie na pewno dostaną dzięki temu kultury pod korek, jakby im jeszcze było mało. Ale koniec końców chodzi o pieniądze. Można o tym mówić śmiało.
Lublinianie na pewno dostaną dzięki temu kultury pod korek, jakby im jeszcze było mało. Ale koniec końców chodzi o pieniądze. Można o tym mówić śmiało.
„Chcecie mieć bezpieczne ulice, to dajcie nam miejsce, gdzie będzie można się wyszaleć lub nauczyć się różnych technik jazdy” – komentarze tego typu można przeczytać pod doniesieniami o akcjach lubelskiej policji.
Nigdy nie mieliśmy tak dobrej sytuacji mieszkaniowej jak obecnie, choć nadal nie jest idealnie. Jeśli chcemy poprawić politykę w tym zakresie, musimy pamiętać, że nie będzie jednocześnie tania, szybka i jakościowo dobra.
W wielu mniejszych miastach równościowe marsze to jedyny dzień w roku, kiedy chłopak z chłopakiem albo dziewczyna z dziewczyną trzymają się swobodnie za rękę.
Dziennikarze „Dziennika Wschodniego” zarzucają właścicielowi gazety, że ten chce ją zlikwidować, bo nie spodobały mu się artykuły krytykujące deweloperskie zakusy jego wspólników.
Sprzedawcy nie mają łatwego zadania. Ledwie wiążą koniec z końcem. Dlatego rozumiem, gdy mówią, że teatry to nie dla nich, bo mają ważniejsze problemy na głowie.
Poznajcie dziewczyny, które na protestach przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego walczą o nową, inną Polskę.
Patrzyliśmy, jak znikają kolejne tereny zielone i odpuszczaliśmy walkę o nie wiele razy. Jeśli odpuścimy teraz, stracimy wszystko – mówią mieszkańcy Lublina.
Kiedy Andrzej Ćwiek był burmistrzem, nie wierzył, że w Nałęczowie problem z reklamami można zmienić lokalną uchwałą.
„Jestem za Polakami i rodziną. Dla mnie wartości rodzinne to chłopak i dziewczyna” – mówił śledczym niedoszły polski zamachowiec.